Juniorskie derby
Jutro niezwykle prestiżowy mecz rozegrają występujący w CLJ juniorzy starsi KSZO, którzy w derbowym starciu podejmą kielecką Koronę.
Podobnie jak miało to miejsce w zeszłym sezonie, także w obecnej kampanii nasi rywale plasują się w środku ligowej tabeli, z bezpieczną przewagą nad strefą spadkową, ale i bez szans na walkę o awans do półfinałów. Teoretycznie więc żółto-czerwoni wydają się być faworytem jutrzejszego pojedynku, zwłaszcza w kontekście ich solidnej postawy w meczach wyjazdowych. Podopieczni Marka Mierzwy, który przed sezonem zastąpił Cezarego Ruszkowskiego, zdążyli już wygrać w Warszawie (z Polonią), Mielcu, Rzeszowie i Białej Podlaskiej, a niewiele brakowało, aby udałoby im się to także i w Lublinie (ostatnia kolejka) oraz Białymstoku. W obu przypadkach zabrakło kilku minut do dowiezienia do końca jednobramkowego prowadzenia. Jedynie mecze z Legią oraz w Ełku Koronie ewidentnie nie wyszły – mistrz Polski rozgromił kielczan 7:0, a beniaminek zwyciężył 2:0, co można uznać za niespodziankę. W ostatnich tygodniach Korona jest jednak w dobrej formie – po porażce z Legią podopieczni trenera Mierzwy pozostają niepokonani od czterech spotkań.
W kadrze drużyny z Kielc warto zwrócić uwagę na napastnika Piotra Pońskiego (rocznik 1998), który z sześcioma bramkami na swoim koncie jest najlepszym strzelcem zespołu, pomocnika Michała Wawryszczuka, który w ostatnim sezonie regularnie pojawiał się na boisku w barwach pierwszej drużyny Wisły Sandomierz, czy bramkarza Artura Marca, występującego równocześnie także w barwach Korony II.
Choć dwa ostatnie mecze w wykonaniu pomarańczowo-czarnych były niezłe, to nie przystępują oni do jutrzejszej potyczki w dobrych nastrojach. Przegrali bowiem zarówno przed dwoma tygodniami z Motorem, jak i w ostatni weekend przeciwko Jagiellonii. Efekt? Sześć punktów straty do dwunastego miejsca i chyba trzeba się powoli oswajać z tym, że zimę spędzimy „pod kreską”. Jednakże, jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało: derby to derby, rządzą się własnymi prawami. Akurat w przypadku takich spotkań aktualna pozycja w tabeli znaczy bardzo niewiele. Liczymy na to, że podopieczni trenera Domagały zagrają tak jak na derbowy pojedynek przystało – z walką o absolutnie każdą piłkę, zawziętością, zadziornością, a także konsekwentnie i skutecznie.
Spotkanie rozpocznie się jutro o godzinie 12 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim.
