KSZOKSZO Junior

Derbowa porażka juniorów

Nie udało się naszym juniorom zwyciężyć w derbowym spotkaniu przeciwko Koronie Kielce. Pomarańczowo-czarni przegrali 1:2 (0:0), a honorową bramkę dla KSZO zdobył Tomasz Woźniak.

Pierwsza połowa wczorajszego pojedynku mogła rozczarować – dogodnych sytuacji z obu stron było jak na lekarstwo, a obie drużyn zanotowały sporo strat. Mało było przemyślanych akcji, a zdecydowanie więcej chaosu, tak jakby ranga tego pojedynku nieco przytłoczyła zarówno jednych jak i drugich. Zarówno KSZO, jak i Korona zbyt łatwo pozbywały się piłki, przez co traciło na tym widowisko. Nieco lepiej zaczęli jednak goście – ostrowczanie w krótkim odstępie czasu dwukrotnie stracili piłkę. Raz obyło się bez konsekwencji, jednak pierwsza sytuacja zakończyła się uderzeniem zawodnika gości z około 20 metrów, po którym piłka po rękach Patryka Dulnego trafiła w słupek. W odpowiedzi po ładnym rajdzie Michała Cieplińskiego zza pola karnego uderzał Bartłomiej Stefański, ale jego próba była zbyt słaba i Marzec nie miał najmniejszych problemów. Na kilka minut przed końcem pierwszej odsłony podopieczni trenera Domagały stworzyli sobie najlepszą sytuację do zdobycia gola. Patryk Baran znalazł się naprzeciw bramkarza Korony, który jednak odpowiednio wcześnie zdołał wyjść z bramki. Tyle, że szansę na dobitkę miał Stawiarski, lecz zabrakło mu precyzji – jego strzał zdołał zatrzymać obrońca Korony.

Druga połowa zaczęła się niestety fatalnie, bowiem po upływie niespełna kwadransa podopieczni Marka Mierzwy prowadzili już różnicą dwóch bramek. Najpierw niepotrzebne wyjście zanotował Dulny po tym jak z głębi pola została zagrana długa piłka, a Norbert Wołczyk zdołał go przelobować. Cztery minuty później nieudolnie wybijaliśmy piłkę, w efekcie czego żółto-czerwoni ją przejęli. Ich najlepszy snajper Piotr Poński otrzymał piłkę w polu karnym i nie zmarnował okazji, nie dając szans Dulnemu na skuteczną interwencję. Pomarańczowo-czarni rzucili się do zdecydowanych ataków, bez zbędnej kalkulacji. Przyniosło to efekt bardzo szybko, albowiem wprowadzony kilka minut wcześniej Tomasz Woźniak popisał się precyzyjnym uderzeniem z narożnika pola karnego i zdobyliśmy bramkę kontaktową. Niestety, na więcej zabrakło już umiejętności, może trochę czasu. Korona skutecznie się broniła, a ataki KSZO z upływem kolejnych minut coraz bardziej przypominały walenie głową w mur. Niezłą okazję Miał Ciepliński, lecz jego uderzenie zatrzymał bramkarz Korony. Goście, co zrozumiałe, szukali szczęścia w kontratakach – raz uderzenie Adriana Uniata zatrzymało się na poprzeczce, a po indywidualnej akcji Macieja Kolasy, piłka nieznacznie minęła naszą bramkę.

Suma summarum, kolejny mecz, po którym zdecydowanie możemy odczuwać niedosyt. Zmarnowane dobre okazje, proste błędy po których podarowaliśmy bramkę rywalom oraz widoczny brak jakości w drużynie powtarzają się po raz kolejny. Choć drużynie nie można odmówić ambicji, to wyraźnie brakuje indywidualności zdolnych pociągnąć ją, kiedy jej nie idzie, a także skuteczności w decydujących momentach, takiego instynktu zabójcy. To wszystko składa się na przedostatnie miejsce w tabeli i ciężko o optymizm w kwestii walki o utrzymanie w CLJ.

– Przede wszystkim szkoda chłopców, bo włożyli naprawdę dużo wysiłku w ten mecz. Kolejny mecz, który – wydaje się – powinniśmy przynajmniej zremisować, przegrywamy. Przy stanie 0:0 mieliśmy idealną sytuację, niestety Tomek Stawiarski nie trafił. Później, w drugiej połowie sytuacja „z niczego”, chwilę później nieporozumienie między naszymi zawodnikami i tracimy drugą bramkę, później strzelamy gola kontaktowego, mamy sytuację na 2:2, ale jej nie wykorzystujemy. Brakuje szczęścia, ale myślę, że brakuje też umiejętności u tych chłopców, bo wystarczy, że zespoły, które grają z nami, wykorzystują te sytuacje, które mają, natomiast nam tego brakuje. Szkoda, że akurat w meczu derbowym z Koroną, bo Korona ostatni raz wygrała z nami w juniorach starszych trzy lata temu. Korona to zespół mocny fizycznie, natomiast myślę, że my nie odbiegaliśmy poziomem – powiedział po meczu trener Waldemar Domagała.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Korona Kielce 1:2 (0:0)

0:1 Norbert Wołczyk 55 minuta

0:2 Piotr Poński 59 minuta

1:2 Tomasz Woźniak 69 minuta

KSZO: Dulny – Miłek, Piątkowski, Niziołek, Stawiarski, Ciepliński (80′ Rutkowski), Madej, Pietrusiński, Baran (58′ Woźniak), Stefański (75′ Nowak), Nowakowski.

Korona: Marzec (46′ Krążek) – Niestój (75′ Zawierucha), Kolasa, Kwiatek, Furga (46′ Uniat), Wawryszczuk, Poński (88′ Chudecki), Cedro, Wołczyk, Krzymieński, Mokrzycki.

Żółte kartki: Ciepliński – Furga, Mokrzycki.

Sędziowała: Patrycja Marek

Kolejne spotkanie nasi juniorzy rozegrają w najbliższy weekend przeciwko TOP 54 Biała Podlaska. Spotkanie rozpocznie się w sobotę  7 listopada o godzinie 13 w Białej Podlaskiej.