I ZespółKSZO

Wypowiedzi po meczu KSZO – Cracovia II

Piotr Górecki (trener Cracovii II): Przede wszystkim gratuluję gospodarzom wygranej i trzech punktów. Z przebiegu gry uważam, że zasłużyliśmy na remis, wiedzieliśmy, że drużyna KSZO przystępuje do spotkania wykartkowana, wiedzieliśmy, gdzie będą mieli braki i powinniśmy to wykorzystać w pierwszej połowie. Niestety, nie udało się i schodziliśmy do szatni przegrywając 1:2. Przeciwko nam był także wiatr, szczególnie w pierwszej połowie. Jednak łatwość z jaką tracimy bramki przy stałych fragmentach, bo to była dziś główna broń KSZO, pozostawia nam wiele do życzenia i musimy to spokojnie przemyśleć i przeanalizować, bo dziś straciliśmy po nich wszystkie bramki.

Tadeusz Krawiec (trener KSZO): Na pewno cieszy to zwycięstwo, zwłaszcza, że graliśmy dziś z bardzo wymagającym rywalem. Niewiele drużyn tutaj na tym boisku wyszło grać tak otwartą piłkę, jak zrobiła to Cracovia, przez większość meczu nadawała ton grze. Myślę, że przy trzeciej bramce dopisało nam nieco szczęście, udało się praktycznie w ostatnich minutach przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść i to cieszy podwójnie. Nie ukrywam, że gdy Cracovia doprowadziła do remisu, brałem ten wynik ze spokojem, ponieważ myślę, że obiektywnie oceniając był to wynik sprawiedliwy. Ale ta trzecia bramka jest jakby nagrodą za nasz hart ducha, ambicję, poświęcenie, dzięki czemu przypieczętowała nasze zwycięstwo i wysunęła nas na pozycję lidera. Łukasz (Jamróz) był już bardzo zmęczony i decyzja o zmianie została podjęta dość szybko, ponieważ chcieliśmy wprowadzić do ataku kogoś świeżego. Z drugiej jednak strony, kiedy ściąga się zawodnika tak wysokiego, mogącego pomóc przy stałych fragmentach gry zarówno w ofensywie, jak i w defensywie, jest to element zagrożenia. Ale czasami trzeba zaryzykować. Jestem pozytywnie zaskoczony zarówno grą Karola Barańskiego, jak i Konrada Wójtowicza. Co prawda, przy pierwszej bramce Karol troszeczkę się spóźnił z interwencją, ale później grał już bardzo dobrze i myślę, że jego występ należy ocenić pozytywnie, tym bardziej, że dużą część rundy przesiedział na trybunach bądź na ławce rezerwowych.