KSZOKSZO Junior

Dramatyczna końcówka juniorów

Juniorzy starsi KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zremisowali w rozegranym dziś spotkaniu 16. kolejki Centralnej Ligi Juniorów z Cracovią 2:2 (1:1), tracąc zwycięstwo w ostatniej minucie doliczonego czasu gry.

Pomarańczowo-czarni zaczęli mecz agresywnie, bez respektu dla wyżej notowanego rywala. Efektem tego były dwa rzuty wolne blisko pola karnego rywala. Po jednym z nich objęliśmy prowadzenie – dośrodkowanie Mateusza Madeja strzałem głową z najbliższej odległości wykończył Patryk Niziołek. Podrażnieni krakowianie rzucili się do zdecydowanych ataków, stosunkowo łatwo opanowując środkową strefę boiska. W 13. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i uderzeniu głową zawodnika Cracovii nasi obrońcy zdołali jeszcze wybić piłkę z linii bramkowej, lecz kilka minut później był już remis. Piłka trafiła do stojącego na 12. metrze Beniamina Jeża, a zawodnik „Pasów” precyzyjnym strzałem pokonał Patryka Dulnego. W kolejnych minutach oglądaliśmy mecz intensywny, toczony w niezłym tempie, jednak momentami nieco chaotyczny, dlatego też nie obfitował on w dogodne sytuacje strzeleckie z obu stron. Tuż przed końcem pierwszej połowy, na zaskakujące uderzenie zza pola karnego zdecydował się Dawid Surma, lecz piłka minęła naszą bramkę.

Po zmianie stron zarysowała się przewaga Cracovii, która większość czasu spędzała na naszej połowie. Podopieczni Piotra Mrozka byli zespołem lepiej zorganizowanym, prezentującym wyższą kulturę gry, dojrzalszym, natomiast pomarańczowo-czarni szukali szczęścia w szybkich wyjściach z kontrataku. Tuż po rozpoczęciu drugiej części gry przed szansą stanął Tomasz Stawiarski, który po indywidualnej akcji wbiegł w pole karne gości, ale jego pierwsze uderzenie zostało zablokowane, a drugi strzał był zbyt lekki i bramkarz gości nie miał z nim najmniejszych problemów. Dwie świetne okazje zmarnował także wprowadzony po przerwie Michał Mikosa – raz po wycofaniu piłki w pole karne jego strzał z dziesięciu metrów fantastycznie obronił bramkarz gości, a kilka minut później uderzał niecelnie z ostrego kąta. Goście swoją najlepszą sytuację zmarnowali w 75. minucie, kiedy to „bomba” z dystansu trafiła w poprzeczkę, a dobitka z kilku metrów przeleciała wysoko ponad bramką Dulnego. Aktywny był najlepszy strzelec „Pasów” Dawid Surma, ale dwukrotnie z jego uderzeniami nie miał problemów nasz bramkarz.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem 1:1, obie drużyny postanowiły zapewnić jeszcze nieco emocji zziębniętym kibicom. Najpierw Tomasz Stawiarski wpadł w pole karne Cracovii, po czym został sfaulowany przez obrońcę gości. Bartłomiej Stefański nie zmarnował okazji i zanosiło się na szczęśliwy dla pomarańczowo-czarnych koniec. Niestety, nasi piłkarze zbyt szybko uwierzyli w to, że mecz jest rozstrzygnięty, bowiem Daniel Najduch celnie uderzył głową, czym zapewnił swojej drużynie cenny punkt.

Choć z przebiegu spotkania remis wydaje się być sprawiedliwym rezultatem, to nie sposób nie odczuwać niedosytu, po tym jak udało nam się objąć prowadzenie w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Wielka szkoda, bo tych dwóch punktów może później w końcowym rozrachunku zabraknąć do utrzymania.

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Cracovia 2:2 (1:1)

1:0 Patryk Niziołek 6 minuta

1:1 Beniamin Jeż 18 minuta

2:1 Bartłomiej Stefański 90 minuta rzut karny

2:2 Daniel Najduch 90+3 minuta

KSZO: Dulny – Piątkowski, Pietrusiński, Nowakowski, Stefański, Ciepliński (88′ Rutkowski), Niziołek, Wochniak, Woźniak (74′ Mikosa), Stawiarski, Madej (60′ Mazur).

Kolejne spotkanie nasi piłkarze rozegrają w najbliższy piątek – 20 listopada. W Krakowie zmierzymy się z Wisłą Kraków, a spotkanie rozpocznie się o godzinie 14.