I ZespółKSZO

Bezkompromisowi górale

W Wielką Sobotę do Ostrowca Świętokrzyskiego zawita zawsze groźny beniaminek naszej ligi – drużyna Podhala Nowy Targ.

Tak  jak wspomnieliśmy w tytule, ekipa z Nowego Targu to najbardziej bezkompromisowy zespół III ligi małopolsko-świętokrzyskiej, gdyż zaledwie raz podzieliła się punktami z rywalem. Tyle, że po pierwsze: miało to miejsce jeszcze w sierpniu ubiegłego roku, po drugie: mecz i tak został anulowany, ponieważ Poroniec wycofał się w przerwie zimowej i wreszcie po trzecie: to spotkanie można określić jako derby Podhala, a nawet piłkarski laik wie, że takie spotkania rządzą się własnymi prawami. W pozostałych spotkaniach podopieczni trenera Marka Żołądzia wracali albo z tarczą albo na tarczy. Żadnych kompromisów.

Nowotarżanie częściej jednak wygrywali aniżeli kończyli bez punktów – jedenaście wygranych to zaledwie o jedną mniej niż w dorobku pomarańczowo-czarnych. Dwukrotnie ograli Hutnika, ponadto poradzili sobie z Sołą, a także w wyjazdowym starciu z rezerwami Wisły. Nie uniknęli też wpadek jak choćby przegrana w Połańcu czy u siebie z rezerwami Korony Kielce, ale i tak robią chyba więcej niż od nich oczekiwano.

Przed sezonem wydawało się, że drużyna z Nowego Targu ma sporo wspólnego ze swoim rywalem zza miedzy, czyli Porońcem. Stabilny sponsor – w tym przypadku firma obuwnicza Wojas, spora grupa ligowych wyjadaczy i ambitne plany włodarzy klubu. Tyle, że już w praniu wyszło, że jednak Podhale budowane jest na znacznie zdrowszych zasadach niż gwiazdozbiór z Poronina, który miał wciągnąć tą ligę nosem, a jak wyszło, wszyscy dobrze wiemy. W Podhalu zrobiono fajną mieszankę rutyny z młodością, co najważniejsze ci doświadczeni dają drużynie jakość, a nie tylko odcinają kupony. OK, nie ma co porównywać nazwisk, jakie były w obu drużynach, jednak w kadrze naszego rywala cały czas znajduje się kilku piłkarzy z pierwszoligową przeszłością, a nawet epizodami w Ekstraklasie.

W przerwie zimowej z drużyny z Nowego Targu odszedł jej najlepszy strzelec, autor dziewięciu bramek – Fabian Fałowski. Były piłkarz I-ligowej Sandecji zaliczył mocne wejście do ligi, ale wraz z upływem czasu nieco spuścił z tonu. Fałowski podjął dość dziwną decyzję o opuszczeniu Podhala na rzecz… trzecioligowego Pelikana Łowicz, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że pochodzi z pobliskiego Nowego Sącza. Z drugiej jednak strony, nowotarżanie wykorzystali wycofanie się z rozgrywek II ligi Okocimskiego Brzesko, zabierając stamtąd doświadczonego 33-letniego golkipera – Waldemara Sotnickiego (w przeszłości piłkarza KSZO) oraz ukraińskiego pomocnika Tarasa Jaworśkyja. Drużynę zasilili też dwaj napastnicy: 19-letni Damian Luberda, który piłkarskiego fachu uczył się w grupach młodzieżowych Górnika Zabrze oraz jego rówieśnik Jarosław Potoniec, przy czym ten ostatni urodził się w Nowym Targu. Potoniec zaliczył wymarzony debiut, kiedy to wszedł z ławki rezerwowych w meczu z Hutnikiem Nowa Huta i w 89. minucie zdobył zwycięskiego gola. W kontekście Podhala, nie sposób nie wspomnieć też o kapitanie zespołu – Sebastianie Świerzbińskim – który siedmiokrotnie pokonywał bramkarzy rywali, bramkostrzelnym obrońcy Mateuszu Urbańskim (w przeszłości m.in. Cracovia i Pogoń Siedlce, również siedem ligowych bramek), czy 21-letnim pomocniku Bartłomieju Pająku. Doskonale więc widać, że nasi rywale dysponują solidną kadrą, którą spokojnie stać na wywalczenie utrzymania. Według lokalnych dziennikarzy, największym problemem nowotarżan (przynajmniej w rundzie jesiennej) pozostawała defensywa, która w wielu spotkaniach nie funkcjonowała, jak należy. O ile siła ofensywna zespołu robi wrażenie, bowiem po Cracovii, Podhale jest drugim najskuteczniejszym zespołem ligi, o tyle im bliżej własnej bramki, tym gorzej.

Podhale to drużyna ze ścisłej ligowej czołówki, która jak najbardziej może się włączyć do walki o prawo gry w barażach o II ligę. Mają bardzo mocny skład i miejsce, które zajmują w tej chwili nie jest przypadkowe. Ponadto mają niewielką stratę do czołówki i na pewno będzie to dla nas bardzo wymagający rywal – ocenia rywala trener KSZO, Tadeusz Krawiec.

Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 15 na Stadionie Miejskim przy ulicy Świętokrzyskiej 11. Sprzedaż biletów rozpocznie się o 13.