Wiślacy sprawdzą KSZO
Pomarańczowo-czarni w starciu z Wisłą II Kraków powalczą o swoje pierwsze tegoroczne zwycięstwo przed własną publicznością.
Choć podopieczni Macieja Musiała mają w swoim dorobku jedenaście punktów mniej niż pomarańczowo-czarni, to znajdują się w niezłym gazie – w ostatnich trzech spotkaniach wywalczyli komplet punktów, w dodatku aplikując rywalom aż piętnaście bramek. Po porażce w Kielcach, piłkarze Białej Gwiazdy pokonali kolejno – Unię Tarnów 4:1, rozbili na terenie rywala Hutnika Nowa Huta aż 6:1, a także ograli Wolanię Wola Rzędzińska aż 5:1.
W przekroju całego sezonu nasi rywale prezentują się nieco słabiej niż w dwóch ostatnich kampaniach, w których zajmowali odpowiednio czwarte i szóste miejsce. Jednak widać, że włodarzom klubu z ulicy Reymonta zależy na tym, by w obliczu reorganizacji obronić się przed spadkiem z ligi, bowiem w wiosennych meczach w „dwójce” Wisły zdążyli już zagrać choćby: wracający po kontuzji reprezentant Haiti Wilde-Donald Guerrier, Brazylijczyk Rafael Crivellaro, mający na koncie 23 ekstraklasowe spotkania w obecnym sezonie Alan Uryga czy ściągnięci w przerwie zimowej do pierwszej drużyny z Czornomorca Odessa Ukrainiec Witalij Bałaszow oraz Rafał Pietrzak (z GKS Katowice). Zła wiadomość jest taka, że cała wyżej wymieniona piątka ma się dziś zameldować przy Świętokrzyskiej i powalczyć nie o ekstraklasowe, a o trzecioligowe punkty. Do tego dojdą jeszcze m.in. 20-letni obrońca Jakub Bartosz, również mający za sobą debiut w najwyższej klasie rozgrywkowej, a będący obecnie najlepszym strzelcem rezerw (sześć trafień) oraz prawdopodobnie inny zimowy nabytek Wisły – Krzysztof Drzazga, który w trzech meczach III ligi małopolsko-świętokrzyskiej zdążył już pięciokrotnie trafić do siatki. Jeśli faktycznie wszyscy ci zawodnicy zameldują się dziś w Ostrowcu, to można zaryzykować stwierdzenie, że ostatnio tak mocnego rywala mieliśmy chyba w sezonie 2010/11, kiedy graliśmy w I lidze jeszcze jako KSZO SSA, docierając przy okazji do 1/8 finału Pucharu Polski. Nic więc dziwnego, że trener gości Maciej Musiał deklaruje, że dysponując taką kadrą, Wiślacy powinni wywieźć ze Świętokrzyskiej punkty. Ba, nie będzie to zespół wyraźnie słabszy od tych, które pod koniec ubiegłego roku, gdy w pierwszej drużynie panowała plaga kontuzji, rywalizowały z Pogonią Szczecin czy Lechią Gdańsk.
Wiślacy dysponują jednym z najlepszych ataków wśród trzecioligowców – ustępują jedynie Cracovii II, a dokładnie tyle samo, czyli 40 bramek zdobyli pomarańczowo-czarni oraz nasz niedawny pogromca – Podhale Nowy Targ. Tyle, że im bliżej bramki tym wygląda to gorzej – 31 straconych bramek, to wynik blisko dwukrotnie gorszy od KSZO, a zaledwie nieznacznie lepszy niż trzecia od końca Sparta czy czwarty Poprad. W drużynie Białej Gwiazdy nie ma też zdecydowanego lidera wśród strzelców – nie licząc wspomnianych już wcześniej Bartosza i Drzazgi, w czołówce znajdują się także Oskar Wąsikowski, Konrad Handzlik (pięć bramek) oraz Kamil Kuczak i Francuz Mathieu Scalet (cztery trafienia). 18-letni Handzlik jednak dziś nie zagra, bowiem w jego przypadku sprawa ma się podobnie co z Radosławem Cierzniakiem – podpisał obowiązujący od lipca kontrakt z Legią i nie gra w żadnym zespole Wisły, nawet w Centralnej Lidze Juniorów.
Opiekun pomarańczowo-czarnych, Tadeusz Krawiec ma świadomość siły rywala i tego, jak trudny test czeka dziś nasz zespół, a szczególnie linię defensywną. W KSZO niepewny jest występ Michała Stachurskiego, ponadto na baczności mieć się muszą: Paweł Czajkowski, Kamil Dziadowicz, Radosław Mikołajek, Klaudiusz Łatkowski i Tomasz Persona. Ewentualna żółta kartka w dzisiejszym meczu skutkowałabym oglądaniem niedzielnego starcia z Koroną II z trybun.
W pierwszym spotkaniu obu drużyn padł bezbramkowy remis. Patrząc na potencjał w ofensywie obu ekip, powtórzenie dziś takiego wyniku wydaje się bardzo mało prawdopodobne. Spotkanie rozpocznie się dziś o godzinie 17 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim.
