Jesteśmy w 1/8 Pucharu Polski!!!
Piłkarze KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski we wczorajszym meczu 1/16 Pucharu Polski pokonali RKS Raków Częstochowa 3:2.
Spotkanie zawodnicy zarówno KSZO, jak i RKS-u rozpoczęli serią niecelnych trafień na bramkę rywala. Dopiero pod koniec pierwszej połowy padła pierwsza bramka. W 42 minucie sprzed pola karnego Konrad Zaradny piłkarz Rakowa pokonał naszego golkipera. 5 minut po rozpoczęciu drugiej połowy Przemysław Oziębała powiększył dorobek bramkowy swojej drużyny. Nieco „podcięło to skrzydła” naszym piłkarzom, lecz mimo to walczyli dalej. Pierwsze strzały oddawane na bramkę Mateusza Kosa nie były jednak celne. Los uśmiechnął się do pomarańczowo-czarnych w 64 minucie, kiedy to błąd golkipera drużyny przyjezdnej wykorzystał Łukasz Jamróz. Chwilę później żółtą kartką ukarany został Rafał Gil. Równie zadowalająca dla kibiców i podopiecznych Tadeusza Krawca okazała się być 78 minuta meczu. To właśnie wtedy KSZO zdobyło wyrównującego gola. Rzut karny wykorzystał Klaudiusz Łatkowski. Dało to nadzieję i nowe siły naszym zawodnikom. Pokazał to w 82 minucie kapitan KSZO, Michał Stachurski strzelając gola na wagę awansu „główką”. Już 2 minuty później czwartej bramki dla pomarańczowo-czarnych nie uznał główny arbiter spotkania. Do końca meczu nasi obrońcy odpierali liczne ataki rywala. Po 3 doliczonych minutach przez sędziego mecz zakończył się pozytywnym wynikiem dla KSZO.
W kolejnym spotkaniu pucharowym KSZO podejmowało będzie swojego wieloletniego przyjaciela Arkę Gdynia. Arka w swoim meczu w doliczonym czasie gry pokonała Olimpię Zambrów. Mecz odbędzie się 20-22 września.
Wiadomo już, że w meczu z Arką nie zagra jeden z naszych kluczowych zawodników Łukasz Jamróz. Będzie on wtedy pauzować z powodu uzbieranych kartek na swoim koncie. Będzie to pewnie obciążenie dla KSZO, lecz już nie raz pokazali, że możemy wygrać z lepszymi od siebie.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Raków Częstochowa 3:2 (0:1)
0:1 Konrad Zaradny 42′
0:2 Przemysław Oziębała 50′
1:2 Łukasz Jamróz 63′
2:2 Klaudiusz Łatkowski 78′ (k)
3:2 Michał Stachurski 81′
KSZO: Wierzgacz – Stachurski, Podstolak, Pietrasiak, Łatkowski – Gil, Mianowany (90′ Mężyk), Mąka (63′ Bełczowski), Kapsa (90′ Madej) – Czajkowski, Jamróz
Raków: Kos – Oziębała, Petrasek, Mesjasz, Góra – Zaradny, Duriska, Kmieć (83′ Figiel),Warchoł (61′ Szymański),Pałaszewski (46′ Malinowski) – Czerkas
Sędzia: Daniel Kruczyński (Żywiec).
Żółte kartki: Gil, Jamróz – Duriska, Petrasek, Góra.
Po meczu powiedzieli…
Marek Papszun (RKS Raków Częstochowa): Chciałbym pogratulować trenerowi, drużynie i kibicom gospodarzy zwycięstwa. Jeśli chodzi o moją drużynę, jestem zmartwiony, że to na co pracowaliśmy tak ciężko, w poprzednich rundach tak łatwo oddaliśmy. Zaczęliśmy mając w perspektywie mecz z Arką Gdynia. Jeszcze bardziej jestem zmartwiony, że dałem szansę zawodnikom, którzy albo nie grali, albo robili to mniej, a oni jednak zawiedli. I to mnie boli najbardziej. Jeśli chodzi o sam mecz, to na pewno mógł się podobać. Jednak tak jak to bywa, okazało się, że to 2:0 nie jest wcale bezpieczne. Z 2:0 zrobiło się 3:2. Po naszych błędach, które na tym poziomie nie powinny mieć w ogóle miejsca. Jednak jeszcze raz gratuluję i życzę KSZO, by zaszło jak najdalej.
Tadeusz Krawiec (trener KSZO): Myślę, że jeśli chodzi o sam mecz, to miał on swoje zwroty. Kibice kochają takie spotkania, bo przegrywając 2:0, część widzów straciła wiarę, że jeszcze ten mecz można wygrać. Ja myślę, że gdy udało nam się strzelić pierwszą bramkę, to był moment przełomowy. Następnie padła druga i trzecia. Mówiłem w przerwie drużynie, by szukali stałych fragmentów gry, w których jesteśmy mocni. Okazało się, że Michał Stachurski w tym elemencie jest bardzo dobry i wykorzystał to. Jest to dla nas wielki sukces. A nawet historyczna chwila, że doszliśmy w tym pucharze tak daleko.
