I ZespółKSZO

Wypowiedzi po meczu KSZO – Stal Rzeszów

Marcin Wołowiec (trener Stali): Przede wszystkim chciałbym pogratulować trenerowi Krawcowi, jak i całemu sztabowi szkoleniowemu liderowania po rundzie jesiennej. Ale to jest dopiero połowa sezonu i my nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, co dzisiaj udowodniliśmy na boisku. Mamy swoje problemy i jechaliśmy tu nieco z „nożem na gardle”, chcąc popsuć gospodarzom nieco ich statystyki, które były naprawdę imponujące i to się udało. Tak naprawdę, ta końcówka rundy odkrywa sporo niedoskonałości, które drzemią w naszym zespole i z którymi się borykamy – mówię tutaj o sytuacji kadrowej i tak dalej. Natomiast jeżeli chodzi o dzisiejszy mecz to sercem, zaangażowaniem i cechami wolicjonalnymi udało nam się tutaj wygrać, z czego ja naprawdę jestem bardzo zadowolony, dziękuję moim piłkarzom za godną postawę na boisku. Jeśli chodzi o przełożenie środowego meczu (z MKS Trzebinia/Siersza, zaległy – przyp. red.), to trzeba było przyjechać do Rzeszowa i zobaczyć stan boiska. Nie nadawało się ono kompletnie do gry, my nawet nie mogliśmy wejść na brzeg boiska, bo po kostki tonęliśmy w błocie i mecz groził nie tyle jakimś absurdalnym graniem, co groźnymi kontuzjami. Nie miałem na to wpływu, że mecz był przełożony, wolałem grać i mieć dzisiaj zakończenie rundy.

Tadeusz Krawiec (trener KSZO): Może zacznę od gratulacji dla trenera Stali za zwycięstwo w dzisiejszym meczu. Jeżeli zaś chodzi o moją drużynę, to na pewno w dużym stopniu na naszą grę miał wpływ mecz z Garbarnią Kraków, gdzie drużyna rzuciła na szalę praktycznie wszystkie siły, jakie miała. Wcześniej graliśmy jeszcze mecz z Podlasiem Biała Podlaska i widać było zmęczenie po moich zawodnikach. Niemniej jednak uważam, że rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie, przeciwnik był dzisiaj do bólu skuteczny, z dwóch-trzech wypracowanych sytuacji dwie wykorzystał, nam zabrakło piłkarskiego szczęścia, bo parę razy piłka została wybita z linii bramkowej, nie wykorzystaliśmy sytuacji sam na sam przy stanie 1:1, która rozstrzygnęłaby losy meczu. Cóż, mówi się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i dzisiaj to zdecydowanie się potwierdziło. Na pewno życzyłbym sobie lepszego zakończenia tej rundy, jednak uważam, że wynik, który osiągnęliśmy jest dla nas wielkim sukcesem i w przyszłej rundzie będziemy chcieli ten fotel lidera utrzymać.

Ja chciałbym jeszcze podziękować Maćkowi Kozickiemu – prezesowi KSZO, za pracę, którą włożył, członkom zarządu, przede wszystkim dziękuję za to, że w tej – powiedzmy sobie – niezbyt łatwej sytuacji finansowej udało się te wszystkie sprawy poukładać. Ponadto chciałbym podziękować osobom, które przygotowują boisko do rozgrywek, wszystkim pracownikom MOSiRu, także jeszcze raz wszystkim dziękuję, a przede wszystkim dziękuję i gratuluję moim zawodnikom, którzy są liderami i dla nich największe brawa.