I ZespółKSZO

Przeprawa przez Karpaty

Jutro nasi piłkarze zakończą domową serię niezwykle trudnym spotkaniem z Karpatami Krosno.

Nasi rywale od nowego roku wzięli się ostro do roboty, zdobywając komplet punktów w trzech pierwszych spotkaniach. Podopieczni byłego piłkarza m.in. Legii Warszawa oraz reprezentacji Polski Adama Fedoruka pokonali na dzień dobry Stal Rzeszów, a następnie MKS Trzebinię/Siersza oraz ekipę Podhala Nowy Targ. Rozpędzonych piłkarzy z Podkarpacia zdołała zatrzymać dopiero Avia Świdnik. Niemniej jednak wszelkie nieco bardziej ambitne plany ekipa z Krosna musi odłożyć przynajmniej do przyszłego sezonu. Jedenaste miejsce z sześcioma punktami przewagi nad czternastym Cosmosem nie pozwala zakładać niczego więcej niż spokojnego uratowania ligowego bytu.

W pewnym sensie tak dobry start krośnian może zaskakiwać, bowiem w przerwie zimowej z zespołu odeszło kilku naprawdę solidnych zawodników. Pomocnicy Damian Łanucha i Przemysław Szkatuła przenieśli się poziom wyżej. Ten pierwszy walczy o utrzymanie z Polonią Bytom, drugi z kolei ma szansę na awans na zaplecze Ekstraklasy z Puszczą Niepołomice. Nawiasem mówiąc, szybki rzut oka na kadrę wystarczy Karpat wystarczy, by stwierdzić, że ruch na trasie Krosno-Niepołomice jest całkiem spory. Do Krosna z podkrakowskiej miejscowości przybył ukraiński napastnik Roman Stepankow, który jednak ostatnią rundę praktycznie w całości przesiedział na ławce rezerwowych, a także 20-letni pomocnik Dawid Kuliga, który zaliczył prawdziwe „wejście smoka” zdobywając zwycięską bramkę w meczu ze Stalą Rzeszów. Wracając jednak do tych, którzy Krosno opuścili – jest wśród nich choćby (wciąż) najlepszy strzelec zespołu – Mariusz Gabrych, który przeniósł się bliżej rodzinnego domu do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, czy niezwykle doświadczony ukraiński pomocnik Andrij Nikanowycz (wzmocnił Wisłę Sandomierz). Można się zastanawiać, czy gdyby nie obowiązujący limit obcokrajowców spoza UE, 33-letni piłkarz rzeczywiście musiałby opuszczać ekipę naszego rywala. Ale to już nie nasz problem.

Jak do tej pory Karpaty wygrywały w delegacji jedynie z drużynami z dolnej części tabeli. Podopieczni trenera Fedoruka zdołali jeszcze zremisować na trudnym terenie w Tarnowie, jednak tabela dobitnie pokazuje, że najlepiej czują się na własnym obiekcie. Tyle, że po ostatnim spotkaniu przeciwko JKS Jarosław ciężko o przesadny optymizm. Na pewno świetną wiadomością jest powrót Michała Stachurskiego, który przed tygodniem pauzował za kartki. Tyle, że radość z powrotu naszego kapitana z pewnością zaburza fakt, że w jutrzejszym meczu z tego samego powodu nie zagra Łukasz Jamróz, a także narzekający na drobny uraz Jakub Kapsa. Wydaje się więc, że od pierwszej minuty szansę dostanie Michał Grunt. 23-letni napastnik jednak jak narazie zawodzi, ale liczymy, że nawiąże do swojego jesiennego debiutu, kiedy to właśnie w starciu w Krośnie zdobył gola na wagę remisu.

– Jesteśmy żądni rewanżu i zdeterminowani, żeby wygrać – zapowiada przed meczem trener Dariusz Pietrasiak. Oby nasi piłkarze wyciągnęli wnioski z ostatniego meczu i pozwolili cieszyć się z trzech punktów. Niezwykle potrzebnych, zwłaszcza po tym, jak w ostatni weekend zarówno Garbarnia, jak i Stal zdołały odrobić do nas trzy punkty. Czas powrócić na zwycięską ścieżkę Panowie!

Spotkanie rozpocznie się jutro o godzinie 16 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Wszystkich kibiców KSZO zapraszamy do dyskusji na tematy związane z naszą drużyną na www.forumKSZO.pl