Mecz rundy
Dziś spotkanie, na które ostrzą sobie zęby kibice zarówno jednej, jak i drugiej drużyny. KSZO podejmuje Motor Lublin, który w tym roku nie stracił jeszcze punktów.
Choć po rundzie jesiennej trenerzy większości trzecioligowych klubów podkreślali, że w kwestii awansu Motor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, mało kto wierzył, że ekipa ze stolicy Lubelszczyzny na poważnie włączy się do gry o awans. Trzynaście punktów straty do lidera, dziewiąte miejsce w ligowej tabeli i atmosfera w klubie tak gęsta, że można by ją było niemalże kroić nożem. Piłkarze, choć zdawali sobie sprawę, że zawalili, mieli pretensje do działaczy o szeroko pojęty brak profesjonalizmu, przejawiający się choćby brakiem odżywek, suplementów, poślizgami w wypłatach czy gaszonym światłem na obieckie MOSiR podczas treningów.
A jednak wstali z kolan. Po przyjściu do klubu prezesa Leszka Bartnickiego (znanego kibicom z komentowania spotkań w Orange Sport), a także trenera Marcina Sasala drużyna zanotowała jedenaście kolejnych ligowych zwycięstw. Cosmos, JKS, Spartakus, Soła, Garbarnia, Wierna, Podlasie, Stal, Trzebinia, Podhale i Avia. To drużyny, które zostały ofiarami fantastycznej formy Motorowców. Inna sprawa, że osiem rzutów karnych od początku rundy to sporo i niektórzy trenerzy nie bali się powiedzieć wprost, co o tym sądzą.
Czy dzisiaj może być podobnie? Dziwny karny dla Motoru zamieniony na bramkę przez niezawodnego Artura Gieragę, który w dużej mierze dzięki trafieniom z jedenastu metrów ma już na koncie nomen-omen jedenaście trafień? Nie można tego wykluczyć. Z drugiej strony mamy nadzieję, że dziś wszystko rozstrzygnie się na boisku.
Gdy spoglądamy na kadrę drużyny ze stolicy Lubelszczyzny, zachodzimy w głowę jakim cudem ten zespół po rundzie jesiennej zajmował dziewiąte miejsce. Jakim cudem? Kaczmarek, Gieraga, Socha, Tadrowski, Oziemczuk to przecież zawodnicy, których niejeden trener pierwszoligowy przyjąłby z pocałowaniem ręki. Nie, forma Motoru z jesieni to ewidentnie jest jedna z zagadek, nad którymi musieliby usiąść Mulder i Scully, albo inny W-11. Tymczasem drużyna grała niesamowity piach, padakę, padlinę, jak zwał, tak zwał. Fakty są takie, że nawet sami zawodnicy nie zamierzali z tym polemizować. 1:2 z Cosmosem Nowotaniec, 1:3 z MKS Trzebinia/Siersza, do tego m.in. porażka z Karpatami, Sołą u siebie sprawiły, że Motor straszył głównie w nazwy. Bo na boisku ewidentnie miał problem, żeby obronić się już pod kątem sportowym.
Prześledźmy kadrę Motoru nieco dokładniej. W bramce Paweł Socha, który choć w Łęcznej grał bardzo mało, to na trzecioligowym froncie jest jednym z lepszych bramkarzy. Obrona: wspomniany już przez nas etatowy wykonawca rzutów karnych Artur Gieraga, który ma na koncie grę w Ekstraklasie w barwach ŁKS Łódź i Ruchu Chorzów, Julien Tadrowski, który jeszcze cztery lata temu był podstawowym obrońcą w reprezentacji młodzieżowej Marcina Dorny, czy sprowadzony z MKS Kluczbork Radosław Kursa, który jednak jest kontuzjowany. Ale w sumie w czym problem skoro może go zastąpić młody 20-letni Marcin Michota? Pomoc: przede wszystkim niezwykle ruchliwy i mobilny Paweł Kaczmarek, przez którego przechodzi większość akcji ofensywnych zespołu, Kamil Cholerzyński, który długo był pewnym punktem GKS Katowice, wypożyczony z Górnika Łęczna chorwacki pomocnik Slaven Jurisa, czy też przynajmniej solidny Kamil Stachyra. Wreszcie Kamil Majkowski w ataku, który w ostatnim starciu z Avią zdobył dwie bramki po wejściu z ławki rezerwowych. Do tego Marcin Sasal, który w swoim CV może sobie zapisać takie kluby jak m.in. Pogoń Szczecin, Korona Kielce czy też pracę z młodzieżową reprezentacja Polski. Słowem: dla takiego zespołu pierwsza pozycja powinna być czymś naturalnym i dopiero na wiosnę „Motorowcy” zaczęli to potwierdzać.
W jutrzejszym meczu w ekipie Motoru niepewni występu są Julien Tadrowski, a także Kamil Oziemczuk, którzy doznali kontuzji w ostatnim starciu przeciwko Avii Świdnik. Kolejnym osłabieniem żółto-biało-niebieskich jest fakt, że trener Sasal, po tym jak został odesłany na trybuny w ostatnim spotkaniu, także w Ostrowcu nie będzie mógł przebywać na ławce rezerwowych. Opiekun Motoru nie ukrywał pretensji do arbitra po nieuznanej bramce i dziś drużyną pokierować będzie musiał jego asystent – Piotr Zasada. Inna sprawa, że szkoleniowiec naszych rywali ostatnio przesadza z krytykowaniem arbitrów, związku oraz swoich kolegów po fachu. My rozumiemy, że presja, walka o awans, ogromne oczekiwania, ale pretensje do związku o to, że sędziuje arbiter z Krakowa? Ludzie kochani, toż to jakieś jaja są. Szkoda trenerze, że nie przeszkadzała Panu sytuacja z meczu z Resovią, kiedy to arbiter z Lublina wyrzucił dwóch naszych zawodników. Radzimy trochę lodu na głowę i nieco bardziej odpowiedzialne zachowanie. Bo narazie to Pan zachowuje się jak – za przeproszeniem – rozkapryszony bachor. My ze swojej strony mamy nadzieję, że wszystko rozstrzygnie się w sportowej, boiskowej walce, a nie po dziwnych decyzjach panów sędziów. I oby to rozstrzygnięcie było na naszą korzyść, bo jeśli dziś nie wygramy, to sprawa awansu naprawdę poważnie się skomplikuje. Zwłaszcza w kontekście świetnej ostatnio formy Garbarni, która urasta do rangi najpoważniejszego kandydata do awansu.
Jeśli chodzi o nasz zespół, to z wyjątkiem Mateusza Podstolaka zawieszonego po meczu z Resovią oraz zawodników kontuzjowanych od dłuższeg0 czasu, wszyscy pozostali piłkarze są do dyspozycji trenera Wiśniewskiego. Nasz szkoleniowiec w rozmowie telefonicznej podkreślał, że piłkarze są niezwykle zmotywowani i ten mecz będzie dla nich idealną okazją do tego, żeby zmazać plamę z tych spotkań, w których pomarańczowo-czarni zawiedli. Trener mówił też, że w starciu z tak dobrym rywalem nie może być zbyt nerwowo, kluczem do zwycięstwa będzie to, żeby myśleć na boisku. Tego też naszym piłkarzom życzymy. I oczekujemy od nich przede wszystkim zapieprzania na całej długości i szerokości boiska. Panowie, cały czas w Was wierzymy, pokażcie, że chcecie tego awansu, że Wam na nim zależy, że zrobicie wszystko, by go osiągnąć. Dacie radę! Tymczasem: wszyscy na mecz!
Spotkanie rozpocznie się dziś o godzinie 20 na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Wszystkich kibiców zachęcamy do dyskusji na tematy związane z klubem na www.forumKSZO.pl
