Godny szlagier – ale na remis
Mecz na szczycie nie zawiódł fanów piłki nożnej. Poziom tak na murawie jak i trybunach był dużo wyższy niż standard naszej 3 ligi. Ostatecznie ostrowczanie zremisowali z Motorem 2:2 (2:2).
Wszystkie bramki padł w pierwszej połowie spotkania. Mecz najgorzej zaczął się dla Dominika Cheby który już w piątej minucie musiał zejść z boiska z powodu urazu, a na jego miejsce wszedł Kamil Łokieć. Pierwszy cios wyprowadzili goście, kiedy to po naszym wybiciu mocnym strzałem popisał się Tymosiak, a Staszek Wierzgacz nie miał w tej sytuacji żadnych szans. W 11 minucie spotkania po rzucie wolnym wykonywanym przez Tomka Personę wyrównanie mógł zdobyć Jamróz, ale niestety głową trafił wprost w ręce bramkarza Motoru. W 14 minucie rajd lewą stroną Majkowskiego starał się przerwać wybiciem Sołtykiewicz, lecz bylo ono na tyle niefortunne, że piłka wpadła wprost do naszej bramki. I kiedy już przy wyniku 0:2 powoli z licznie zapełnionych trybun uciekała nadzieja, hutnicza jedenastka wzniosła się na szczyty własnych możliwości. Z rzutu wolnego z odległości około 20m ładnie uderzył Tomasz Persona, lecz jego uderzenie obronił bardzo dobrze grający bramkarz gospodarzy Paweł Socha. Niecałą minutę później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego znów głową próbował Jamróz, ale i tym razem na posterunku był Socha. W 35 minucie w środku boiska do przodu prze Czajkowski, stosując dość kuriozalny manewr – najpierw oddał – potem zabrał piłkę zawodnikowi Motoru mijając go, podał do niepilnowanego Jamroza i zdobyliśmy kontaktową bramkę. Byl to pierwszy gol Łukasza na wiosnę w lidze. Dosłownie chwilę później wymieniliśmy kilka szybkich podań przed polem karnym gości, następnie do strzału doszedł Czajkowski, a jego uderzenie dobił Tylec, powodując euforię wśród ostrowieckich kibiców. W pierwszej połowie spotkania z ciekawszych momentów był jeszcze strzał z rzutu wolnego gości ale nad spojeniem nie będący poważnym zagrożeniem.
Druga połowa zaczęła się dość obiecująco kiedy po długim podaniu z linii obrony na wolne pole wbiegł Łukasz Jamróz. Jednak zanim opanował piłkę już zdążyli wrócić obrońcy i zakończyło się tylko niegroźnym płaskim strzałem. Kolejna dogodna sytuacja do strzelenia bramki to 70 minuta, a był to rzut wolny, który głową przedłużył Michał Stachurski do Klaudiusza Łatkowskiego, ale ten ostatni z polobrotu uderzył ponad bramka gości. W tym czasie na sektorze F1 prezentowana była sektorówka przypominająca okładkę z gry „FIFA” z motywami klubowymi i kapitanem Michałem Stachurskim w głównej części, po czym rozpoczął się pokaz pirotechniczny w wykonaniu kibiców z F1. Na początku stroboskopy, potem race i świece dymne w asyście szturmówek w pomarańczowo-czarnych barwach. Nie przeszkodziło to w prowadzeniu meczu. Jednak nie było wtedy groźnych sytuacji z żadnej ze stron. Dopiero w doliczonym czasie zmęczenie naszych defensorów spowodowało dwie bardzo groźne sytuacje. Raz z rzutu wolnego kiedy to jeden z zawodników gości głową skierował piłkę tuż obok naszego słupka. I w ostatniej minucie meczu jeden z zawodników gości stanął w sytuacji sam na sam z Wierzgaczem, ale nasz bramkarz popisal sie przytomnym wybiciem.
Wynik ten powoduje że oba zespoły utrudniły sobie walkę o awans, bo wciąż w najlepszej sytuacji pozostaje krakowska Garbarnia. Pozytywem jest to iż przy takiej samej liczbie punktów z Motorem to KSZO będzie wyżej w tabeli z powodu lepszego bilansu bezpośrednich spotkań (zwycięstwo i remis).
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Motor Lublin 2:2 (2:2)
0:1 Tymosiak 8 minuta
0:2 Sołtykiewicz (s) 14 minuta
1:2 Jamróz 35 minuta
2:2 Tymosiak 39 minuta
KSZO: Wierzgacz – Stachurski, Sołtykiewicz, Łatkowski, Cheba (5′ Łokieć), Tylec (86′ Gil), Czajkowski, Mężyk, Mianowany (63′ Dobkowski), Persona, Jamróz (66′ Grunt)
Motor: Socha – Michota, Tadrowski (46′ Cholerzyński), Gieraga, Słotwiński, Tymosiak, Kamiński, Majkowski (66′ Stachyra), Oziemczuk (75′ Myśliwiecki), Kaczmarek, Paluch
Frekwencja: 4000 w tym około 700 goście.
Żółte kartki: Mężyk, Mianowany, Grunt, Stachurski (KSZO) – Tadrowski, Michota (Motor)
Sędziował: Grzegorz Jabłoński (Kraków)
Kolejne spotkanie pomarańczowo-czarni rozegrają na wyjeździe w niedzielę – 21 maja, kiedy to o godzinie 15 zmierzymy się ze Spartakusem Daleszyce.
Wszystkich kibiców zachęcamy do dyskusji na tematy związane z naszym klubem na www.forumKSZO.pl
