Początek maratonu
Już jutro pomarańczowo-czarni rozpoczną wyjazdowy maraton – na początek podopieczni trenera Cecherza zmierzą się z ekipą Karpat Krosno.
Trzeba sobie szczerze powiedzieć, że drużyna z Krosna jak do tej pory zawodzi. Przedostatnie miejsce w ligowej tabeli, zaledwie szesnaście zdobytych punktów oraz jedynie osiemnaście zdobytych bramek, co jest najgorszym wynikiem w lidze – tak prezentuje się bilans naszego jutrzejszego rywala. Na domiar złego w jutrzejszym starciu w drużynie z Podkarpacia nie wystąpi jej najlepszy strzelec – 27-letni Dawid Cempa, autor siedmiu bramek, mający na swoim koncie występy w barwach Polonii Bytom na poziomie I oraz II ligi. Gdy dodamy do tego fakt, że zajmujący (wciąż) ex aequo drugie miejsce w drużynowej klasyfikacji strzelców Grzegorz Gawle i Adrian Nowak w przerwie zimowej opuścili Krosno, to wyjdzie nam, że ewidentnie podopieczni trenera Dariusza Jęczkowskiego nie bardzo mają kim straszyć. A bez zdobyczy bramkowych nie uda się utrzymać trzecioligowego bytu.
Wzmocnieniem zespołu może być 20-letni pomocnik Adrian Buszta, który powrócił do Karpat po półrocznym pobycie w Stali Rzeszów, czy Bartosz Daszyk – w ubiegłym sezonie podstawowy piłkarz nieźle spisującego się JKS 1909 Jarosław. Oprócz nich ściągnięto m.in. 20-letniego obrońcę Davida Pedowskiego, ostatnio piłkarza Jaroty Jarocin, a wcześniej drużyn uniwersyteckich w USA, mającego za sobą powołania na konsultacje reprezentacji Polski do lat 16 (posiada podwójne obywatelstwo), 30-letniego napastnika Marka Fundakowskiego czy obrońcę z Ukrainy Romana Botvynnyka. Jednak nie da się oprzeć wrażeniu, że zdecydowanie więcej krośnianie mogą zapisać po stronie strat. Odeszła czwórka podstawowych obrońców – Mateusz Kantor, Marcin Świech, Kamil Wawoczny i Michał Dudek. Boleć może zwłaszcza strata tego pierwszego, który jako jeden z niewielu miał doświadczenie z wyższych lig. Oprócz wyżej wymienionych Krosno opuścił także ofensywny pomocnik Jakub Wcisło. Obecna kadra Karpat nie pozwala marzyć o niczym więcej jak tylko o utrzymaniu, zwłaszcza w kontekście nieciekawej sytuacji w ligowej tabeli. W drużynie jest sporo zawodników solidnych jak na ten poziom rozgrywkowy, ale poza Dawidem Cempą nie ma piłkarzy, którzy byliby gwiazdami lub wyróżniającymi się piłkarzami całej ligi, którzy mogliby w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. Warto dodać, że w 2018 roku nasi rywale pozostają bez wygranej, choć nie sposób nie docenić remisu z Motorem, czym przyczynili się do zwolnienia trenera Sasala oraz wyjazdowych remisów z Podhalem i Resovią. Niemniej jednak piłkarze Karpat muszą zacząć wygrywać, jeśli chcą utrzymać status trzecioligowców.
Tak jak już wcześniej wspominaliśmy, w drużynie gospodarzy za żółte kartki pauzuje najlepszy strzelec – Dawid Cempa. W ekipie pomarańczowo-czarnych za kartki nikt nie pauzuje, ale zagrożonych pauzą w kolejnym meczu z Wiślanami jest aż siedmiu piłkarzy – Czajkowski, Kapsa, Mąka, Mężyk, Persona, Puton, Sołtykiewicz.
Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 16 na stadionie przy ul. Legionów 1 w Krośnie.
