I ZespółKSZO

Pomarańczowo-czarni jadą do Krakowa

Nabierają tempa rozgrywki III ligi gr. IV – już jutro pomarańczowo-czarni zmierzą się w kolejnym ligowym starciu z rezerwami aktualnego zdobywcy Pucharu Polski – Cracovii. 

Podopieczni byłego reprezentanta Polski Piotra Gizy powrócili do grona trzecioligowców po czteroletniej przerwie, pieczętując awans wygranymi barażami z Unią Tarnów (1:1 na wyjeździe i 4:0 u siebie). Po dwóch rozegranych spotkaniach „Pasy”, podobnie jak KSZO, mają na swoim koncie trzy zdobyte punkty, a także równą ilość bramek zdobytych i straconych (dokładnie po jednym). Na inaugurację rozgrywek krakowianie ograli Avię Świdnik po golu Tomasza Bały z rzutu karnego, a trzy dni temu dość niespodziewanie ulegli ostatniej drużynie minionego sezonu – ekipie Podlasia Biała Podlaska.

Cracovia II mogła zameldować się w III lidze już w 2017 roku, jednak po świetnej rundzie jesiennej sezonu 16/17 piłkarze ze stolicy Małopolski stracili pięciopunktową przewagę nad Wiślanami Jaśkowice i ostatecznie to piłkarze spod Skawiny uzyskali promocję. Kto wie, czy to nie brak  szybkiego powrotu na czwarty poziom rozgrywkowy nie był czynnikiem, który przesądził o tym, że przed rozpoczęciem sezonu 17/18 trener „Pasów” Michał Probierz zdecydował się na likwidację drugiej drużyny. Chcemy sprawić, żeby drużyna juniorów była silniejsza i żeby była w pełni profesjonalna – tak jest na Zachodzie. Chcemy, by juniorzy byli od razu gotowi na wejście do pierwszego zespołu. Chcemy, by trenowali intensywniej – tłumaczył wówczas w wywiadzie dla portalu Sportowefakty.pl. Po dwóch latach trener Probierz, który w międzyczasie objął funkcję dyrektora sportowego Cracovii, zdecydował o przywróceniu drugiej drużyny, przy założeniu, że będzie ona trenować w tych samych godzinach co pierwszy zespół, a między obiema ekipami następować będą płynne przetasowania.

Niestety dla „Pasów”, w obecnym sezonie sytuację dość mocno skomplikowała pandemia – piłkarze drużyn szczebla centralnego poddawani są ściślejszemu reżimowi sanitarnemu, co – przynajmniej na razie – wyklucza większą pomoc ze strony pierwszego zespołu. Spośród szesnastu zawodników, którzy wystąpili w dwóch pierwszych spotkaniach ligowych, wszyscy z wyjątkiem bramkarza Adama Wilka, to piłkarze z roczników 1999 lub młodszych – czyli albo zawodnicy, którzy w najbliższym sezonie będą mieć status młodzieżowca w PKO Bank Polski Ekstraklasie, albo „przynajmniej” w rozgrywkach III ligi. Tym najbardziej znanym jest Sebastian Strózik, ofensywny pomocnik lub napastnik, mający na swoim koncie 33 występy i 1 gola w najwyższej klasie rozgrywkowej. Tyle, że w zeszłym sezonie 21-latek zaledwie dziesięciokrotnie wystąpił w pierwszej drużynie Cracovii, wychodząc w podstawowej jedenastce jedynie w dwóch meczach Pucharu Polski. Dzięki temu może sobie zapisać w swoim piłkarskim CV cenne trofeum, jakim jest bez wątpienia Puchar Tysiąca Drużyn, niemniej jednak jego pozycja znacząco się osłabiła choćby w stosunku do sezonu 2018/19. Jedenaście występów w pierwszej drużynie „Pasów” ma na swoim koncie Adam Wilk, tyle, że miało to miejsce dość dawno temu, bo w sezonie 17/18 – tym, w którym w najwyższej klasie rozgrywkowej w barwach Sandecji Nowy Sącz grał Wojciech Trochim. Reszta graczy to młodzież. Zdolna, bowiem część z nich wywalczyła w 2018 roku srebrny medal Mistrzostw Polski do lat 19, a niektórzy mają na swoim koncie występy w młodzieżowych reprezentacjach Polski, ale wciąż – młodzież. Rezerwy są dla nich miejscem na otrzaskanie się z realiami dorosłego futbolu i przekonanie do siebie trenera Probierza. Co z tego wyjdzie, czas pokaże.

Spotkanie odbędzie się jutro o godzinie 17 na boisku przy ul. Wielickiej 101 w Krakowie.