KSZO wygrywa w Krakowie
Piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski odnieśli dziś drugie ligowe zwycięstwo. Podopieczni Marcina Sasala pokonali w wyjazdowym starciu rezerwy Cracovii 2:1 (2:1).
-Słuchaj, to jest tak, jakby Pavarotti zaśpiewał na odpuście. No tak czy nie? – przekomarzał się pewien kibic „Pasów”, komentując przed meczem w dalszym ciągu głośny transfer Sławomira Peszki do Wieczystej Kraków. Mimo, że spotkanie odbywało się nie tak znowu daleko od centrum Krakowa, to na kameralnym obiekcie przy ulicy Wielickiej czuć było momentami atmosferę, kojarzącą się bardziej z rozgrywkami niższych lig niż z walką o szczebel centralny. Z drugiej jednak strony pojawiło się dziś także kilka bardziej znanych postaci – jak choćby Sergiu Hanca w towarzystwie Pawła Golańskiego, pomagającego dopinać transfer do klubu syna słynnego Rivaldo. Był też Robert Kasperczyk, w przeszłości szkoleniowiec KSZO, a teraz szef działu skautów Cracovii.
Jeśli ktoś spóźnił się na dzisiejszy mecz o nieco ponad kwadrans, a przynajmniej o dziesięć minut, to mógł sobie pluć w brodę. Zaczęło się fatalnie dla ostrowczan, bowiem zagraną z głębi pola piłkę po fatalnym błędzie Damiana Mężyka przejął Sebastian Strózik i pokonał Karola Szymkowiaka. Pomarańczowo-czarni zareagowali jednak bardzo pozytywnie – po rzucie rożnym piłka trafiła do będącego w narożniku pola karnego Pawła Kaczmarka, który zagrał wzdłuż bramki Filipa Majchrowicza, a jeden z obrońców „Pasów” naciskany przez Michała Palucha i Szymona Stanisławskiego skierował piłkę do siatki. To jednak nie był koniec popisów graczy KSZO – kilka minut później znów precyzyjnie dograł Kaczmarek, tym razem z rzutu rożnego, a zwycięskiego jak się później okazało gola strzałem głową zdobył Robert Majewski. W pierwszej części gry podopieczni trenera Sasala grali naprawdę dobrze, mieli przewagę nad gospodarzami. Dwukrotnie dobrymi interwencjami popisywał się Filip Majchrowicz – najpierw po rzucie wolnym wykonywanym przez Wojciecha Trochima, a następnie młody bramkarz obronił intuicyjnie strzał Majewskiego.
Niestety, po zmianie stron ostrowczanie głównie biegali, a podopieczni Piotra Gizy długo utrzymywali się przy piłce, w miarę swobodnie rozgrywając piłkę na naszej połowie. Głównie do dwudziestego – dwudziestego piątego metra przed naszą bramką, dlatego też nie przełożyło się to na nie wiadomo ile stuprocentowych sytuacji, niemniej jednak ostrowieccy kibice przeżyli kilka chwil grozy. Naszemu zespołowi nie pomogło zejście Palucha po niespełna kwadransie od zmiany stron, bowiem nie było komu zbierać piłek, o które z obrońcami „Pasów” walczył Szymon Stanisławski. Również i Trochim od pewnego momentu oddychał rękawami, z kolei poczynania ofensywne gospodarzy rozruszał Brazylijczyk Matheus Santos Nunes. Przebojowy, dysponujący dobrym dryblingiem 20-latek dwukrotnie uderzał na bramkę Szymkowiaka, lecz w obu przypadkach zabrakło mu precyzji – najpierw przymierzył zza pola karnego, a następnie uderzył niecelnie po dynamicznym wejściu w nasze pole karne. Tuż przed zejściem z boiska swoją szansę miał także inny z Brazylijczyków, Vinicius Ferreira Dias, ale i jego uderzenie „szczupakiem” minęło naszą bramkę. Po stracie piłki przez Jakuba Głaza przed szansą stanął także Krystian Bracik, ale tym razem to nasz bramkarz był na posterunku. W odpowiedzi fatalnie skiksował Jakub Pawlik, będąc już w polu karnym gości. Rzutu karnego domagał się też trener Sasal po tym, jak w polu karnym gospodarzy padł Stanisławski, ale arbiter pozostał niewzruszony. Pomimo słabszej drugiej połowy meczu, pomarańczowo-czarnym udało się dowieźć korzystny wynik do końcowego gwizdka. Szkoda tylko, że po dwóch wygranych naszych graczy czeka teraz dłuższa przerwa od ligowych zmagań, bowiem mecz ze Stalą Stalowa Wola został przełożony na bliżej nieokreślony termin – zarówno nas, jak i Stalówkę czekają w najbliższych dniach starcia w Totolotek Pucharze Polski.
Cracovia II – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:2 (1:2)
1:0 Sebastian Strózik 8 minuta
1:1 bramka samobójcza 10 minuta
1:2 Robert Majewski 17 minuta
Cracovia II: Majchrowicz – Stachera, Ziemnik, Bracik, Supryn, Zaucha, Pituła (63′ Nowicki), Ożóg (58′ Malisz), Wiśniewski, Vinicius (63′ Matheus), Strózik.
KSZO: Szymkowiak – Głaz, Mężyk, Majewski, Persona – P. Kaczmarek, Zaklika, Trochim (90′ Imiołek), Szydłowski (81′ Pawlik), Stanisławski – Paluch (58′ Mąka).
Żółte kartki: Nowicki, Supryn – Zaklika, Persona.
Kolejne ligowe starcie ostrowczanie rozegrają dopiero 26 sierpnia (środa), kiedy to na Stadionie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim podejmą Avię Świdnik. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 19. Natomiast już w najbliższą sobotę, 15 sierpnia o godzinie 19.29 zapraszamy na arcyciekawie zapowiadające się starcie 1/32 finału Totolotek Pucharu Polski, w którym KSZO podejmie Wisłę Kraków.
