Wypowiedzi po meczu Cracovia II – KSZO
Marcin Sasal (trener KSZO): Na pewno dzisiejsze zwycięstwo cieszy, tym bardziej, że wyjazdowe. Wygraliśmy drugi mecz pod rząd i to buduje. Przed meczem z Wisłą jest to ważne dla drużyny, że morale rośnie cały czas. Myślę, że pierwszą połowę zagraliśmy bardzo dobrze, stworzyliśmy sporo sytuacji, oczywiście też zawaliliśmy przy bramce na 1:0, puściliśmy piłkę w kozioł, cały czas mówię zawodnikom: nie puszczajmy w kozioł, ponieważ później jest to trudno złapać, ale musimy nad tym elementem jeszcze pracować. Natomiast mieliśmy sporą przewagę, budowaliśmy fajne akcje bokiem boiska, mieliśmy jeszcze przynajmniej kilka sytuacji do tego, by ten wynik uspokoić. Udało się nam utrzymać wynik 2:1 do przerwy, natomiast druga połowa była już bardziej nerwowa. Cracovia się otworzyła, szukali bramki kontaktowej, my więcej graliśmy w obronie. Upał, podróż też się dały we znaki i troszeczkę opadliśmy z sił, ale udało się nam ten wynik dowieźć do końca. Myślę, że mam na tyle doświadczonych zawodników, że potrafią też wykorzystać, ukraść trochę czasu. Jeszcze w końcówce mieliśmy sytuację problematyczną, ja twierdzę, że był rzut karny na Stanisławskim, sędziowie uważają inaczej, trzeba będzie to zobaczyć na video. W drugiej połowie widziałem, że przegrywamy środek pola przegrywamy, dlatego wszedł Mąka, żeby tą piłkę w środku uporządkować, Wojtek też już końcówkę meczu grał z urazem, więc takie diametralne zmiany w zespole nie byłyby dobre. Taką decyzję podjąłem, dotrwaliśmy do tej ostatniej minuty, myślę, że było czego bronić, a zostawiając Michała gramy znowu ultra-ofensywnie, ale stoimy trochę gorzej, jeśli chodzi o defensywę.
Piotr Giza (trener Cracovii II): Uczymy się tej ligi cały czas. Najgorsze jest to, że stwarzamy sobie sytuacje i nie potrafimy ich wykorzystać, tak samo było dziś, jak i w ostatnim meczu z Podlasiem. Tego brakuje tak naprawdę w tym momencie. Gramy niezłą piłkę, ta nasza gra może się podobać, w drugiej połowie zdominowaliśmy totalnie KSZO, ale brakuje wykończenia, tej kropki nad i. Piłka polega bowiem na tym, żeby strzelać bramki, nie tylko na tym, żeby grać fajnie, ale trzeba też strzelać bramki. Mamy młodą drużynę, nie mamy jakiegoś takiego bardzo sprecyzowanego celu (jeśli chodzi o miejsce w tabeli – przyp. red.), chcemy ich ogrywać, żeby piłkarze nabierali tej męskości, różnica między IV a III ligą jest duża. Chcemy się rozwijać, chcemy grać coraz lepiej i zdobywać punkty co najważniejsze.
