Juniorzy i oldboje KSZO w kolejnej rundzie OPP
Zarówno juniorzy KSZO, jak i ekipa oldbojów zameldowały się w kolejnej rundzie Pucharu Polski na szczeblu Świętokrzyskiego ZPN. Juniorzy (zgłoszeni jako KSZO II) wygrali swój mecz walkowerem, bowiem na mecz do Ostrowca nie dojechała Koprzywianka Koprzywnica, zaś prowadzeni przez Marcina Wróbla oldboje pokonali przy Świętokrzyskiej lidera gr. III klasy A, Arkę Pawłów.
Goście, prowadzeni przez byłego gracza pomarańczowo-czarnych, Mirosława Kalistę, już w 3. minucie mogli objąć prowadzenie, ale po błędzie Klaudiusza Łatkowskiego fatalnie spudłował Krystian Bado. Wynik udało się otworzyć na niespełna dziesięć minut przed przerwą Andrzejowi Kobylańskiemu, który ładnym uderzeniem z pierwszej piłki pokonał Dawida Kalistę. Dogrywał z lewej strony boiska Rafał Wójcik, a przytomnym zgraniem głową popisał się Krystian Kanarski. Goście grali jednak bardzo ambitnie i po zmianie stron udało się im doprowadzić do wyrównania. Z pozoru niegroźna wrzutka Bado wylądowała na głowie grającego trenera Wróbla, który wydaje się, że chciał zagrać do Tomasza Raka, lecz nasz golkiper nie zdołał w tej sytuacji złapać piłki. Ostatnie słowo należało jednak do pomarańczowo-czarnych, którzy uniknęli dodatkowych 30 minut za sprawą rzutu karnego, którego pewnym egzekutorem okazał się popularny „Kanar”. Zdaniem arbitra faulowany w tej sytuacji przez bramkarza gości był wprowadzony w drugiej części gry Karol Kostrzewa. – Przed meczem były obawy, czy możemy wytrzymać 90 minut, jednak przy naszej mądrej i zdyscyplinowanej grze okazało się, że można. Daliśmy radę, cieszymy się bardzo, choć zostawiliśmy też dużo zdrowia. Na gorąco nie jest to jeszcze odczuwalne, ale myślę, że jutro będziemy to odczuwać bardziej – powiedział po meczu grający trener Oldboys KSZO, Marcin Wróbel. Byłego gracza KSZO spytaliśmy się o to, kto był pomysłodawcą wzięcia udział w Pucharze Polski na szczeblu Świętokrzyskiego ZPN, już na pełnowymiarowym boisku. – Na Waszym miejscu bym nie pytał (śmiech), to był mój pomysł, od kilku lat staraliśmy się brać czynnie udział w turniejach, startowaliśmy na Mistrzostwach Polski oldboyów w Zawierciu. Pomysł pojawił się już dwa lata temu, ale wtedy brakowało trochę zawodników, niektórzy jeszcze czynnie grali. Teraz większość graczy zawiesiła buty na kołku, dlatego też nie pytałem się nawet ich o zdanie, zgłosiłem drużynę. Cieszę się, że było kolejne święto futbolu w Ostrowcu, także prezydent miasta zaszczycił nas swoją obecnością. Mamy już 40 z przodu, a udało się wygrać z liderem A-klasy, choć nie było na pewno gładko i przyjemnie. Zazwyczaj w turniejach gramy 2x 10 lub 2x 20 minut, nie będę ukrywał, że w końcówce troszeczkę brakło siły, ale udało się wygrać. Na koniec zapytaliśmy trenera co w sytuacji, gdy Oldboys trafiliby w kolejnej rundzie na Świt Ćmielów, którego jest szkoleniowcem. – Na pewno będę grał w oldbojach, myślę, że uda się znaleźć trenera, który mnie zastąpi w Świcie, choć mam świadomość, że nasza przygoda w pucharze kiedyś się skończy, ale na razie cieszymy się chwilą – zakończył szczęśliwy Marcin Wróbel.
Oldboys KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Arka Pawłów 2:1 (1:0)
1:0 Andrzej Kobylański 37 minuta
1:1 Marcin Wróbel 70 minuta bramka samobójcza
2:1 Krystian Kanarski 89 minuta rzut karny
KSZO: Rak – Wróbel, Pietrasiak, Łatkowski, Kanarski, Kobylański, Barański, Kroczek (62′ K. Kostrzewa), Cieślikowski, Krawiec, Wójcik (90′ Marynowski).
Arka: Kalista – Koprowski, Kupisz (89′ Moskwa), Bado, Pożoga (46′ Mateusz Gulba), Kończak, S. Kostrzewa, Wiącek, Zięba (80′ Kamil Dziekan), Zapała (65′ Karol Gulba), Orczyk (46′ Karol Dziekan).
Żółte kartki: Pietrasiak, Wójcik – Kalista.
