Wygrana w cieniu rekordu
W rozegranym dziś spotkaniu 37. kolejki III ligi gr. IV piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski pokonali Siarkę Tarnobrzeg 1:0 (1:0), a autorem zwycięskiego gola był niezawodny Szymon Stanisławski.
Chyba nie było dziś na stadionie przy Świętokrzyskiej kibica, który nie zerkałby jednym okiem na Allianz Arenę i mecz Bayernu Monachium z FC Augsburg. Ostatecznie Robert Lewandowski rzutem na taśmę poprawił blisko pięćdziesięcioletni rekord Gerda Muellera zdobywając gola nr 41 w 90. minucie spotkania. Ta informacja niezmiernie ucieszyła, zarówno kibiców KSZO, jak i Siarki, a także sztaby szkoleniowe oraz piłkarzy obydwu zespołów. Przybyli do Ostrowca Świętokrzyskiego kibice gości od razu zaczęli skandować nazwisko naszego snajpera, bo na naszych oczach napisała się historia Bundesligi…
Wróćmy jednak do spotkania pomiędzy KSZO a Siarką. Trener Tadeusz Krawiec wobec absencji Konrada Zakliki przesunął dziś na jego pozycję Damiana Mężyka, zaś nieco wyżej w środku pola ustawiony został nominalny skrzydłowy, Paweł Kaczmarek. Jednak w pierwszej połowie meczu obie ekipy grały dość uważnie w defensywie i niewiele było okazji do zdobycia gola z obu stron. Jako pierwszy przed szansą stanął Michał Paluch, lecz źle złożył się do strzału i piłka poszybowała wysoko ponad bramką Macieja Kowala. W odpowiedzi groźnie z rzutu wolnego uderzał Bartosz Sulkowski, ale na posterunku był Paweł Lipiec. Kilka minut później znów mocniej zadrżały serca kibiców pomarańczowo-czarnych, gdy Mateusz Janeczko, autor dwóch goli z jesiennego starcia obu drużyn, minimalnie niecelnie wykończył efektownym „szczupakiem” dogranie z prawego skrzydła boiska. Jednak to pomarańczowo-czarni zadali decydujący – jak się później okazało – cios. Wszystko rozpoczęło się od efektownej akcji Jakuba Głaza, który przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, minął kilku graczy Siarki i wywalczył rzut rożny. Wtedy sprawy w swoje ręce, a w zasadzie nogi i głowę wzieli Tomasz Persona i Szymon Stanisławski. Ten pierwszy popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem, a „Stasiu” zdobył swojego siedemnastego ligowego gola.
Po zmianie stron przewaga optyczna była po stronie gości, którzy dość swobodnie operowali piłką, długimi fragmentami zamykając nasz zespół na własnej połowie. Jednak podopieczni Sławomira Majaka nie zdołali dopiąć swego i pomimo pozostawionego niezłego wrażenia wracają do Tarnobrzegu bez punktów. Najbliżej wyrównania był chyba wprowadzony z ławki rezerwowych Arkadiusz Gajewski, który nieczysto trafił w piłkę, po tym jak minął się z nią Lipiec. Wcześniej napastnik Siarki został powstrzymany przez ofiarnie interweniującego Mateusza Zająca, zaś już w doliczonym czasie gry groźne uderzenie z dystansu Jakuba Tabora nieznacznie minęło naszą bramkę. Pomarańczowo-czarni skupili się na obronie i liczyli na jedną „zabójczą” kontrę, ale ich najlepszą okazją było uderzenie Bartłomieja Smuczyńskiego, które bez trudu wyłapał Kowal.
Niemniej jednak w piłce liczy się to, co w sieci, a dziś piłkarze KSZO okazali się być o jedną bramkę lepsi od rywala. Dzisiejsza wygrana pozwoliła ostrowczanom umocnić się na ósmym miejscu w ligowej tabeli, zaś Siarka plasuje się o dwie pozycje niżej.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Siarka Tarnobrzeg 1:0 (1:0)
1:0 Szymon Stanisławski 45 minuta
KSZO: Lipiec – Głaz, Zając, Majewski, Persona – Szydłowski (75′ Zalewski), Partyka, P. Kaczmarek (64′ Smuczyński), Mężyk, Paluch – Stanisławski.
Siarka: Kowal – Bierzało, Józefiak, Duda, Sulkowski – D’ Apollonio (76′ Kowalik), Tabor, Rogala (86′ Krempa), Skrzypek (70′ Szołtys), Janeczko – Bałdyga (46′ Gajewski).
Żółte kartki: Lipiec – Sulkowski.
Sędziował: Paweł Sitkowski (Biała Podlaska)
W swoim kolejnym spotkaniu piłkarze KSZO zmierzą się na wyjeździe z Wisłą Sandomierz. Mecz odbędzie się w sobotę, 29 maja o godzinie 17.
