Sezon 2013/14 – podsumowanie występów rezerw
Pierwsze miejsce w rozgrywkach klasy A, gr. II, 57 zdobytych punktów, a także awans do IV rundy Okręgowego Pucharu Polski – tak przedstawia się bilans KSZO II Ostrowiec Świętokrzyski w niedawno zakończonym sezonie 2013/14. Dorobek mógłby być nieco bardziej okazały, gdyby nie orzeczony przez Podokręg Sandomierz przeciwko naszej drużynie walkower w wygranym 10:0 wyjazdowym spotkaniu z GKS Świniary. Redakcja Serwisu Klubu KSZO Ostrowiec pragnie zaprosić na podsumowanie minionego sezonu w wykonaniu podopiecznych trenera Tomasza Marynowskiego.
Pierwsze trzy spotkania drugiej drużyny to bilans rodem z gry komputerowej – trzy zwycięstwa, dwadzieścia jeden bramek strzelonych i zaledwie jedna stracona. Terminarz ułożył się tak, iż w pierwszych dwóch kolejkach ligowych ostrowczanie nie dość, że grali z dwoma późniejszymi spadkowiczami z ligi u siebie – Victorią Skalbmierz i GKS Świniary, to jeszcze pierwsza drużyna w obu tych kolejkach rozgrywała swój mecz przed własną publicznością, w związku z czym trener Marynowski mógł skorzystać z kilku zawodników pierwszej drużyny w pełnym wymiarze czasowym. A jakby tego było mało, później okazało się iż Victoria i GKS w swoich meczach wyjazdowych zdobyły w całym sezonie łącznie … cztery punkty. Wyniki 8:1 i 8:0 nie mogły więc nikogo dziwić. Do wspomnianych dwóch zwycięstw ostrowczanie dołożyli także wyjazdową wygraną 5:0 z KS Tarłów w I rundzie Okręgowego Pucharu Polski. Niestety, trzy dni później nie było już tak różowo – w wyjazdowym starciu z Grodem Wiślica druga drużyna przegrała 0:3 i była to jej pierwsza porażka w sezonie. Ponadto, trener Marynowski mógł po raz pierwszy skorzystać jedynie z tych zawodników pierwszego zespołu, którzy nie załapali się do meczowej „18” na mecz z Hutnikiem Nowa Huta.
Tydzień później było już zdecydowanie lepiej, choć pomarańczowo – czarni w starciu z beniaminkiem – Nidzicą Dobiesławice, szczególnie w pierwszej połowie zaprezentowali się nie najlepiej, to jednak wygrali 4:1. Trzy dni później w II rundzie Okręgowego Pucharu Polski po dramatycznym boju wyeliminowali rezerwy Łysicy Bodzentyn po trafieniu Mateusza Mąki z rzutu karnego w piątej minucie doliczonego czasu gry. Niestety, trzy dni później powtórzyła się sytuacja z pierwszego ligowego spotkania wyjazdowego – KSZO II uległ w Pacanowie beniaminkowi Zorzy Tempo 0:2, spadając tym samym na trzecie miejsce w ligowej tabeli.
Osiem dni później było już zdecydowanie lepiej – druga drużyna wzmocniona graczami z pierwszej jedenastki ograła Koprzywiankę Koprzywnica 4:2. Trzy dni później miało się odbyć spotkanie III rundy Okręgowego Pucharu Polski przeciwko LZS Samborzec, ale nie doszło ono do skutku, ponieważ goście nie przyjechali na mecz, dzięki czemu awans do 1/16 finału tych rozgrywek stał się faktem. Wypoczęci ostrowczanie w kolejnej ligowej kolejce odnieśli premierowe zwycięstwo na wyjeździe – w Łoniowie urządzili sobie ostre strzelanie rozbijając miejscową Agricolę 8:1.
Tydzień później – powtórka z rozrywki. KSZO II gra u siebie w niedzielę, natomiast pierwszy zespół rozgrywa swoje spotkanie dzień wcześniej, tak więc możliwe jest skorzystanie z większej liczby graczy pierwszego zespołu. Jednak KSZO przegrywa wówczas z outsiderem – Nidą Pińczów, tak więc morale w drużynie lecą w dół. Rezerwy w meczu na szczycie podejmują lidera rozgrywek – Polan Pierzchnica i zaczyna się od bramki dla gości. Na szczęście, przed przerwą wyrównuje Konrad Skwarliński, a na trzy minuty przed końcem zwycięskiego gola zdobywa Arkadiusz Czerwiński i podopieczni Tomasza Marynowskiego odzyskują fotel lidera z dwupunktową przewagą nad drużyną z Pierzchnicy. Tyle, że później następują dwie porażki z rzędu – w lidze nasz zespół po raz trzeci wraca z wyjazdowej potyczki na tarczy – tym razem lepszy okazuje się Zryw Zbigniewice wygrywając 2:0, natomiast podobnie jak w poprzednim sezonie udział w Pucharze Polski na szczeblu Świętokrzyskiego ZPN kończy się na IV rundzie. W niej srogiej lekcji futbolu udzieliła ekipa późniejszego triumfatora tych rozgrywek – Łysicy Bodzentyn wygrywając aż 5:0. Na szczęście, jak się później okazało miała to być jedyna porażka poniesiona na boisku w Bodzechowie w całym sezonie.
Końcówka rundy to już jednak znakomita postawa drugiej drużyny pomarańczowo – czarnych, którzy odnoszą cztery kolejne zwycięstwa. W pokonanym polu pozostawiają najpierw Wisłę Nowy Korczyn gromiąc ją 7:0, następnie wywożą trzy punkty z Opatowa po wygranej 2:1 z OKS, później w derbach powiatu ostrowieckiego okazują się lepsi od Świtu Ćmielów (4:0), a na zakończenie 2013 roku odnoszą trzecie wyjazdowe zwycięstwo – tym razem z Basztą Rytwiany 6:3. Po rundzie jesiennej ostrowiecka drużyna dzierżyła więc fotel lidera z trzypunktową przewagą nad wiceliderem z Pierzchnicy oraz aż siedmiopunktową nad trzecim Grodem Wiślica. Marsz ku lidze okręgowej miał więc być kontynuowany na wiosnę.
Rok 2014 podopieczni trenera Marynowskiego rozpoczęli od dwóch wyjazdów – w pierwszym z nich pomimo tego, że przegrywali już 0:2 to jednak zdołali wygrać w Skalbmierzu 4:2 z miejscową Victorią. W kolejnej kolejce pierwsza drużyna pauzowała z powodu wycofania się z rozgrywek III ligi małopolsko – świętokrzyskiej Przeboju Wolbrom, tak więc w wyjazdowym spotkaniu rezerw z GKS Świniary zagrali niemal wyłącznie zawodnicy pierwszej drużyny. Skończyło się na 10:0, ale dwa miesiące później wynik ten został zweryfikowany przez prowadzący rozgrywki gr. II A – klasy Podokręg Sandomierz jako 3:0 na korzyść ekipy ze Świniar. Wszystko przez to, że w sytuacji pauzy pierwszej drużyny powinna być brana pod uwagę poprzednia kolejka, w której to dwóch zawodników, którzy zagrali z GKS w pełnym wymiarze czasowym, zagrało także 90 minut z Wisłą Sandomierz.
Biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie wydarzenia boiskowe, ekipa rezerw kontynuowała serię zwycięstw. W pierwszym spotkaniu przed własną publicznością KSZO II urządził sobie ostre strzelanie wygrywając z Grodem Wiślica aż 8:1, tydzień później pewnie pokonali 3:0 beniaminka z Dobiesławic, a w kolejnym spotkaniu zrewanżowali się za porażkę z jesieni innemu beniaminkowi – Zorzy Tempo Pacanów wygrywając 2:0. W obu domowych spotkaniach trener Marynowski znów mógł skorzystać z większej ilości zawodników z pierwszego zespołu, gdyż ten rozgrywał swoje domowe mecze w soboty.
Piękna seria skończyła się w kolejnej kolejce w Koprzywnicy – niepokonana do tego momentu Koprzywianka nadspodziewanie wysoko, bo aż 5:1 wygrała z ostrowczanami i tym samym pierwsza od października ubiegłego roku porażka stała się faktem. Cztery dni było już zdecydowanie lepiej, gdyż pomarańczowo – czarni rozbili u siebie Agricolę Łoniów 5:0. Tydzień później ostrowczanie po bramce straconej w ostatniej minucie ulegli jednak Polanom Pierzchnica 1:2 i przewaga nad tą drużyną stopniała do zaledwie dwóch punktów.
Tydzień później ze względu na niesprzyjającą aurę ostrowczanie po raz pierwszy i zarazem jedyny swoje domowe spotkanie rozegrali na boisku Piłkarskiego Ośrodka Treningowego przy ulicy Kolejowej w Ostrowcu Świętokrzyski. Zwyciężyli w nim Zryw Zbigniewice 2:0. Po dwóch kolejnych zwycięstwach – 3:1 w Nowym Korczynie z Wisłą oraz domowym z OKS Opatów 2:1 awans do ligi okręgowej stał się faktem i to mimo wspomnianej wcześniej niekorzystnej decyzji podokręgu Sandomierz. W derbach powiatu ostrowieckiego podopieczni Tomasza Marynowskiego ulegli Świtowi Ćmielów 1:2, zaś na zakończenie sezonu przyszła skromna wygrana z Basztą Rytwiany 1:0.
Statystyki drużynowe (dotyczą wyłącznie meczów ligowych, nie uwzględniamy walkowera za mecz z GKS Świniary)
26 spotkań: 20 zwycięstw – 0 remisów – 6 porażek
Liczba bramek strzelonych: 96 (średnia: 3,69 na mecz, 1. miejsce)
Liczba bramek straconych: 31 (średnia: 1,19 na mecz, 1. miejsce)
Liczba bramek strzelonych u siebie: 57 (średnia: 4,38 na mecz, 1. miejsce)
Liczba bramek strzelonych na wyjeździe: 39 (średnia: 3 na mecz, 2. miejsce)
Liczba bramek straconych u siebie: 7 (średnia: 0,54 na mecz, 1. miejsce)
Liczba bramek straconych na wyjeździe: 24 (średnia: 1,85 na mecz, 3. miejsce ex aequo z Basztą Rytwiany)
Liczba bramek strzelonych w rundzie jesiennej: 53 (średnia: 4,08 na mecz, 1. miejsce)
Liczba bramek straconych w rundzie jesiennej: 17 (średnia: 1,31 na mecz, 2. miejsce)
Liczba bramek strzelonych w rundzie wiosennej: 43 (średnia: 3,31 na mecz, 2. miejsce)
Liczba bramek straconych w rundzie wiosennej: 14 (średnia: 1,08 na mecz, 2. miejsce)
Liczba bramek w meczach z udziałem KSZO II: 127 (średnia: 4,88 na mecz)
Najwyższe zwycięstwo: GKS Świniary – KSZO II Ostrowiec Świętokrzyski 0:10 (5.04.2014)
Najwyższa porażka: Koprzywianka Koprzywnica – KSZO II Ostrowiec Świętokrzyski 5:1 (30.04.2014)
Największa ilość bramek: GKS Świniary – KSZO II Ostrowiec Świętokrzyski 0:10 (5.04.2014)
Liczba zawodników, która wystąpiła w rozgrywkach ligowych: 47
Najwięcej meczów bez porażki z rzędu: 9 (10-18 kolejka)
Najwięcej zwycięstw z rzędu: 9 (10-18 kolejka)
Najwięcej porażek z rzędu: 1
Najwięcej meczów bez wygranej z rzędu: 1
Najdłuższa seria bez zdobytej bramki: 167 minut
Najdłuższa seria bez straconej bramki: 241 minut
Bramki w minutach 1-15: 12 strzelonych, 1 stracona
Bramki w minutach 16-30: 11 strzelonych, 5 straconych
Bramki w minutach 31-45: 17 strzelonych, 9 straconych
Bramki w minutach 46-60: 13 strzelonych, 4 stracone
Bramki w minutach 61-75: 21 strzelonych, 7 straconych
Bramki w minutach 76-90: 22 strzelone, 5 straconych
Analizując bilans drugiej drużyny, zauważalna jest przede wszystkim kapitalna postawa w meczach rozgrywanych u siebie – 57 bramek strzelonych, przy zaledwie 7 straconych, co jest zdecydowanie najlepszym rezultatem w całej lidze. Jednak to nie może dziwić, gdyż w przypadku każdego ze spotkań domowych podopiecznych Tomasza Marynowskiego, pierwsza drużyna rozgrywała swój mecz w innym dniu (najczęściej dzień wcześniej). Ponadto, innym ciekawym zjawiskiem jest fakt, iż z wyjątkiem Michała Kosowskiego w drugiej drużynie pomarańczowo – czarnych wystąpił każdy z zawodników ekipy trenera Lasockiego, co w znacznej przyczyniło się do tego, iż w przeciągu całego sezonu trener Marynowski skorzystał w 26 meczach aż z 47 zawodników. Spośród 96 bramek strzelonych przez naszą drużynę aż 43 zostały zdobyte w ostatnich dwóch kwadransach spotkań. Najlepiej defensywa KSZO II spisywała się w początkowych fragmentach spotkań – w pierwszych piętnastu minutach ostrowczanie stracili tylko jednego gola.
Statystyki indywidualne
Najwięcej bramek:
15 – Michał Hołody
12 – Arkadiusz Czerwiński
8 – Konrad Skwarliński
Najwięcej żółtych kartek:
3 – Arkadiusz Michałowski, Filip Szczygieł
Najwięcej występów:
21 – Arkadiusz Michałowski
16 – Kamil Kaczmarczyk
15 – Daniel Góral, Piotr Kiljański
Najwięcej minut:
1207 – Arkadiusz Michałowski
1071 – Adrian Karasek
1042 – Patryk Skalski
Najwięcej występów w podstawowej „11”:
13 – Adrian Karasek
11 – Krystian Czaja, Arkadiusz Michałowski, Patryk Skalski
10 – Kamil Czaja, Piotr Kiljański
Najczęściej zmieniany:
6 – Kamil Czaja, Michał Hołody, Piotr Kiljański
5 – Arkadiusz Michałowski
Najczęściej wchodzący z ławki:
10 – Artur Syta, Arkadiusz Michałowski
8 – Filip Szczygieł
7 – Kamil Kaczmarczyk
Najmniej występów:
1 – Rafał Lasocki, Konrad Zacharski, Radosław Mikołajek, Mariusz Kisiel, Kamil Dziadowicz
2 – Grzegorz Krawczyk, Marcin Grunt, Karol Barański, Adrian Czaja
Najmniej minut:
16 – Mariusz Kisiel
52 – Kamil Dziadowicz
71 – Grzegorz Krawczyk
Średnia minut przypadająca na jedną zdobytą bramkę:
48,2 – Dawid Żak
48,7 – Michał Hołody
64,8 – Arkadiusz Czerwiński
Analizując statystyki indywidualne podopiecznych trenera Tomasza Marynowskiego, zauważalnych jest kilka aspektów. Po pierwsze, zaledwie trzech zawodników spośród czterdziestu siedmiu, którzy wystąpili przynajmniej raz w niedawno zakończonym sezonie rozegrało więcej niż 1000 minut (niewiele ponad 11 spotkań w pełnym wymiarze czasowym). To pokazuje, jak niewielki był stopień stabilizacji składu, który wywalczył awans do klasy okręgowej. Przy czym, spośród tej trójki jedynie Karasek znajduje się w kadrze pierwszego zespołu, choć tam w poprzednim sezonie występował jedynie sporadycznie. Po drugie, aż czterech zawodników strzelało średnio częściej niż co 90 minut (jeden pełny mecz) – byli to: Dawid Żak, Michał Hołody, Arkadiusz Czerwiński i Kamil Stawiarski. Tylko nieznacznie gorsi byli Konrad Kijanka i Jakub Sulima. Dla porównania, cała szóstka w bieżącym sezonie w rozgrywkach III ligi małopolsko – świętokrzyskiej zdobyła zaledwie pięć bramek (dwie z nich to trafienia Kamila Stawiarskiego z rundy jesiennej, w której występował w barwach Wisły Sandomierz). Poza tym, aż dziewięciu zawodników zaliczyło nie więcej jak dwa występy w rozgrywkach klasy A.
