Stracone dwa punkty w końcówce

W meczu 29. kolejki III ligi ostrowczanie zremisowali w Rzeszowie z miejscową Koroną 2:2. Bramki dla ostrowczan zdobyli Mateusz Szela i Michał Nawrot. Szkoda tego remisu, tym bardziej, że straciliśmy prowadzenie w drugiej minucie doliczonego czasu gry.

Pierwsza część meczu nie obfitowała w wiele sytuacji z obu stron. Drużyny nawzajem się badały i nie stwarzały zagrożenia. Dopiero w 22. minucie odnotowaliśmy pierwszy strzał na bramkę. Z dystansu uderzał Tomasz Persona, jednak jego strzał był bardzo niecelny. Pięć minut później ostrowczanie zdobyli gola, niestety Mateusz Szela był na pozycji spalonej. Gospodarze odpowiedzieli groźną kontrą, kiedy w środku pola piłkę stracił Tomasz Persona. Na szczęście Karol Szymkowiak był na posterunku i wybronił strzał. Chwilę później, wspomniany Persona dośrodkowywał z rzutu wolnego na głowę Kacpra Derenia, jednak strzał defensora pomarańczowo-czarnych minął bramkę dość znacznie. W 41. minucie po błędzie miejscowych, piłkę otrzymał Mateusz Szela i pięknym strzałem z okolic 18 metra przelobował golkipera Korony. KSZO do szatni schodził z zaliczką jednej bramki.

W drugiej odsłonie meczu Korona wyszła mocno zdeterminowana i w odstępie kilku minut stworzyła dwie groźne sytuacje. W 58. minucie rzeszowianie dopięli swego. Piłkę dośrodkowaną z lewej strony boiska z bliskiej odległości wpakował do bramki Maciej Maślany. Mimo obstawy trzech naszych obrońców i bramkarza zdołał doprowadzić do remisu. Chwilę później groźne uderzenie Konrada Kowala wybronił Karol Szymkowiak. Na kwadrans przed końcem spotkania KSZO powinien prowadzić. Z lewej strony piłkę w pole karne posłał Mateusz Zając. Był tam Michał Nawrot, który uderzył tuż nad poprzeczką bramki Pawlusa. Cztery minuty później ponownie najlepszy strzelec KSZO znalazł się w bardzo dogodnej sytuacji, jednak znów kropnął piłkę bardzo mocno i niecelnie. Na szczęście, jak to mówią, do trzech razy sztuka. KSZO strzelił bramkę na 2:1 w 83. minucie za sprawą Nawrota i wydawało się, że nic nie jest w stanie odebrać trzech punktów ostrowczanom. Niestety, w 89. minucie drugą żółtą kartkę obejrzał Dariusz Brągiel i musiał udać się na przedwczesny prysznic. To podziałało mobilizująco na gospodarzy, który z impetem rzucili się do odrabiania strat. W doliczonym czasie fatalne zachowanie naszej obrony wykorzystał Mateusz Jędryas i z bliska pokonał Szymkowiaka. Ten zawodnik trafił do bramki KSZO również jesienią przy Świętokrzyskiej. W tym spotkaniu ciężko powiedzieć, kto tym remisem więcej zyskał. KSZO już nie gra o nic a Koronie ten jeden punkt w rozpaczliwej walce o utrzymanie niewiele daje.

14 maja 2022 r. – godz. 17:00 – Stadion Korony w Rzeszowie

Korona Rzeszów – KSZO Ostrowiec Św. 2:2 (0:1)

Maciej Maślany 58′ , Mateusz Jędryas 90+2′- Mateusz Szela 41′, Michał Nawrot 83′

Korona: Pawlus – Cholewa, Kocój (76′ Persak), Drozd, Kardyś – Wiktor, Kowal (83′ Piątek), Maślany, Kalisz (73′ Mazur) – Karwacki (73′ Nieckarz) , Jędryas

KSZO: Szymkowiak – Domagała, Dereń, Camargo, Zając – Brągiel, Kuzior (69′ Stefanowicz), Persona (90′ Lipka), Nawrot, Szela (69′ Czernysz) – Żurek (85′ Grudziński)

żółte kartki: Wiktor, Persak – Nawrot, Szela, Brągiel, Zając, Grudziński

czerwona kartki: Brągiel (89′ za drugą żółtą)

sędziował: Mariusz Goriwoda (Gliwice)