Finał już dziś – zapowiedź meczu Resovia – KSZO
Dopóki piłka w grze, tak można powiedzieć przed decydującym o awansie do II ligi meczem barażowym pomiędzy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Resovią Rzeszów. Po 90 minutach to drużyna broniąca się przed spadkiem prowadzi 1:0. W tym dwumeczu wszystko jeszcze jest możliwe. Kto ostatecznie w nowym sezonie 2026/2027 będzie grać na poziomie centralnym? Przekonamy się już we wtorek. Start spotkania w Rzeszowie o godzinie 19:00.
Mecz w Ostrowcu był typowym meczem walki. Sporo fauli, sporo kartek, sporo stałych fragmentów, a bardzo mało konkretów. O wyniku zadecydował przepiękny strzał sprzed pola karnego Mateusza Czyżyckiego w końcówce 1 połowy. KSZO nie pomogła nawet czerwona kartka Patryka Romanowskiego z 65 minuty. Dużo czasu gry w przewadze i to było za mało nawet na doprowadzenie do remisu.
Jak pokazały jednak ubiegłoroczne baraże o II ligę, sytuacja nie jest wcale jeszcze przegrana. Rok temu Podhale Nowy Targ również przegrało pierwsze spotkanie domowe z rezerwami Zagłębia Lubin. W rewanżu na wyjeździe wygrało i mogło cieszyć się z awansu. Można zatem czerpać inspirację z byłego ligowego rywala. Czy i tu dojdzie do podobnej sytuacji?
Jeszcze parę tygodni temu mówiliśmy o KSZO niepokonanym w starciach wyjazdowych. Porażka w Chełmie temu zaprzeczyła, ale czy całkowicie zamazuje obraz drużyny silnej i nieobliczalnej w meczach na obcych obiektach? Wszak udało się wygrać na terenie zwycięzcy ligi w Świdniku, czy w Starachowicach, czyli u drugiej najlepszej domowej drużyny w całej lidze.
Fakt, tutaj mieliśmy już do czynienia z pewnym przeskokiem, jeśli chodzi o jakość. Resovia ogrywała się pośród lepszych drużyn, które awansowały do 1 ligi. Wszak w 2 ostatnich kolejkach grali właśnie z takimi drużynami (Warta Poznań i Podbeskidzie Bielsko-Biała) i osiągali wówczas remisy. A to wartościowe wyniki.
I tak jak wspominaliśmy o fatalnej postawie w defensywie Resovii, tak widocznie piłkarze tej drużyny wzięli sobie to mocno do serca, bowiem zaprezentowali się w tej formacji naprawdę nieźle i po raz pierwszy od 18 października i meczu z KKS Kalisz zanotowali czyste konto wyjazdowe. Teraz czas na mecz domowy z ich perspektywy. W Rzeszowie radzą sobie już o wiele lepiej.
Resovia w 17 meczach ligowych zgromadziła 24 punkty wygrywając 6 spotkań. Oczywiście wynik jak na drużynę walczącą o utrzymanie jest dobry, a w to wszystko wlicza się przecież walkower za mecz z GKS Jastrzębie. To nieco ten obraz zamazuje, aczkolwiek można domniemać, że gdyby ten mecz się odbył, Resovia by go wygrała.
Pytanie, jaki ten mecz może być? Bo z jednej strony Resovia może sobie zagrać na remis mając korzystny wynik z pierwszego meczu. KSZO musi zagrać nieco odważniej. A widać, że w ostatnim czasie przy urazie Mateusza Majewskiego liczą nieco na stałe fragmenty gry, jak rzuty karne (Piotr Łazarz), rzuty wolne (Yevgenyi Belych), czy błędy rywali. Mają sami pewne problemy, jeśli chodzi o gole z gry i atak pozycyjny. Tutaj nie ma błysku geniuszu któregoś z piłkarzy. Tu bardziej w grę wchodzi duża ilość dośrodkowań, nawet z gry z obu stron boiska.
Trzeba zatem mieć nadzieję na to, że pomarańczowo – czarni zostawili sobie na ten ostatni i najważniejszy w sezonie mecz dodatkowe pokłady energii. Ten mecz może być inny. KSZO też widocznie lepiej czuje się, kiedy nie musi prowadzić gry, a nastawia się na kontratak. Bo tak często właśnie bywa w meczach wyjazdowych. I to przynosi skutek. Ale czy rzeczywiście ten skutek będzie widać na tablicy świetlnej?
Wróćmy jeszcze raz do historii meczów bezpośrednich, a zwłaszcza spotkań w Rzeszowie. W sparingach KSZO potrafił wygrywać w Rzeszowie. Nawet w tym roku, zimą i to aż 3:0 po golach Belycha, Górskiego i Pawła Czajkowskiego. Na 3 ostatnie wizyty goście zanotowali 2 wygrane. W tych 3 meczach zdobyli aż 7 goli. Czy zawodnicy wrócą wspomnieniami do tych meczów i nawiążą jednocześnie do ubiegłorocznej pięknej historii Podhala Nowy Targ?
Spotkanie Resovia Rzeszów – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski już w ten wtorek od godziny 19:00 na stadionie lekkoatletycznym ROSiR w Rzeszowie przy ulicy Stanisława Wyspiańskiego 22.
