Wypowiedzi po meczu KSZO – Partyzant
Waldemar Szpiega (trener Partyzanta): Ten mecz był naszą czwartą porażką z rzędu i musimy się wszyscy w klubie zastanowić, co dalej robić i jak będzie to wyglądało. Nie ukrywam, że dziś miałem do dyspozycji tylko dwóch zawodników rezerwowych. Trzeba przyznać, że KSZO zdominował nas, wygrał zasłużenie, stwarzał sytuacje, lepiej grał piłką. Przeskok z IV do III ligi jest jednak spory, my nie zrobiliśmy też wielkich wzmocnień, raczej były to uzupełnienia składu, ponieważ nie jest sztuką nabrać zawodników, po to, aby zadłużyć klub. Na ten moment ciężko powiedzieć, czy zostanę dalej w klubie.
Rafał Lasocki: Myślę, że było to jednostronne spotkanie, Partyzant Radoszyce praktycznie nam nie zagroził. Co prawda, walczyli, próbowali jak mogli, jednak piłkarsko byliśmy dzisiaj zdecydowanie lepsi. W mojej ocenie, zasłużyliśmy na nieco bardziej okazały wynik, ale 3:0 też cieszy. Ja, jako trener, zakładałem zdobycie z tym zespołem minimum 30 punktów i nawet udało nam się zdobyć dwa punkty więcej, chociaż można było zdecydowanie więcej tych punktów ugrać, uciułać, ale trzeba się cieszyć z tego co mamy. Zimę powinniśmy przepracować spokojnie, bardzo mi też zależy na tym, żeby zawodnicy, którzy mają urazy, wrócili do pełnej sprawności, tak, żebym mógł z nich normalnie korzystać. Myślę, że mamy tak fajny zespół, że z powodzeniem będziemy grać dalej w III lidze, a co przyniesie przyszłość, to już się okaże. Aby walczyć o II ligę, budżet musi wynosić minimum milion złotych, a obecnie jest on zdecydowanie mniejszy. Jeśli chodzi o nieobecność Konrada Zacharskiego, to związana jest ona też z tym, że ma on swoje obowiązki studenckie i fajnie to wygląda, że wchodzi Paweł i świetnie go zastępuje. Jest między nimi fajna rywalizacja, bo oni się wspierają, pomagają sobie, także mnie to cieszy. Konrad jest w o tyle uprzywilejowanej sytuacji, że jest młodzieżowcem i ja mam duży komfort, że w przypadku zawodników z pola, dokładam tylko jednego młodzieżowca. Co najbardziej przyczyniło się do zajęcia czwartego miejsca? Myślę, że wzmocnienia, które naprawdę dały nam jakość. Nie ukrywam, że my od piątej ligi, przez czwartą przeszliśmy jak burza, a w trzeciej troszeczkę zderzyliśmy się z rzeczywistością. Jednak jako trener powtarzam, że zawodnikom, którzy wywalczą awans, zawsze dam szansę w wyższej klasie rozgrywkowej, bez względu na to, kto by to nie był. Z uwagi na fakt, że przedłużyła się nam runda jesienna, trenować będziemy jeszcze przez dwa tygodnie. Przygotowania do rundy wiosennej zaczynamy 12 stycznia, mamy zaplanowanych bardzo dużo gier kontrolnych, bo troszeczkę zmienimy sposób naszego grania i to wymaga dużej ilości sparingów. Będziemy tak układać okres przygotowawczy, żeby większość sparingów, albo przynajmniej połowa, była rozegrana na wyjazdach.
Michał Stachurski (kapitan KSZO): Czuliśmy się mocni po ostatnich meczach i chcieliśmy wygrać ostatni mecz, żeby dobrze zakończyć tą rundę, co nam się udało. Moim zdaniem byliśmy zespołem lepszym, dobrze to wyglądało i wygraliśmy dosyć pewnie 3:0. Powiem szczerze, że wierzyłem w tą drużynę, w to, że będziemy tak wysoko w tabeli, jak teraz jesteśmy. Czujemy się naprawdę dobrze, trener to wszystko poukładał, prezes też nam pomaga, kibice nas wspierają, w szatni panuje dobra atmosfera i będziemy grać o jak najwyższe cele. Cieszę się także ze strzelonych bramek, aczkolwiek w końcówce rundy to już mnie piłka tak nie szukała (śmiech). Jednak strzeliłem cztery bramki, w następnej rundzie dołożę jeszcze ze cztery i myślę, że będzie fajnie (śmiech).
