MKS KSZO Junior

Pożegnanie ze Świętokrzyską

Jutro na Stadionie Miejskim odbędzie się ostatnie w tym roku spotkanie – w walce o ligowe punkty Centralnej Ligi Juniorów juniorzy starsi MKS KSZO-Junior podejmą Stal Mielec.

Trzeba przyznać, że od sierpnia natężenie meczów o ligowe punkty na naszym stadionie przekraczało normy o dobre kilkadziesiąt procent. Jutrzejszy mecz będzie już dwudziestym czwartym starciem w sezonie 2014/15. Złożyło się na to: dwanaście spotkań ligowych pierwszej drużyny, osiem spotkań ligowych juniorów starszych, a także trzy pucharowe potyczki podopiecznych Waldemara Domagały. Gdyby nie fakt, że na mecz III rundy rozgrywek o Okręgowy Puchar Polski do Ostrowca nie dotarła Sparta Dwikozy, to jutro mielibyśmy jubileuszowe dwudzieste piąte spotkanie. A to wszystko w ciągu dokładnie 111 dni. Średnia jest więc konkretna – jeden mecz przypadał dokładnie na 4,625 dnia, czyli wychodzi, że średnio w ciągu 2 tygodni przy Świętokrzyskiej grano więc trzy spotkania. Nie ma co, terminarz dopierdzielił murawie Stadionu Miejskiego lepiej niż taki Karol Strasburger podczas Familiady. Dla porównania, w przyszłej rundzie pierwsza drużyna zagra u siebie zaledwie pięć razy, juniorzy zagrają sześciokrotnie, a przy dobrych wiatrach można będzie jeszcze do tego dorzucić jakieś spotkanie w Okręgowym Pucharze Polski (maksymalnie dwa). Tak więc, różnica będzie znaczna.

Ostrowczanie, choć w ostatnim spotkaniu zdobyli pierwsze wyjazdowe punkty w tym sezonie, nie mogą zaliczyć tej rundy do udanych. Pewne jest, że zimę spędzą co najwyżej na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli z kilkupunktową stratą do dwunastego miejsca – ostatniego, które jest bezpieczne. Niestety, wygrane z Koroną Kielce i ŁKS Łomża nie dały oczekiwanego kopa podopiecznym Waldemara Domagały i pomarańczowo-czarni w ostatnich pięciu spotkaniach zdobyli zaledwie dwa „oczka”. W kilku z nich rezultat mógł być lepszy, jednak zawsze coś stawało na przeszkodzie – a to niewykorzystany rzut karny Kamila Wochniaka w meczu z Polonią Warszawa, a to brak czerwonej kartki dla zawodnika ŁKS w pierwszej połowie tego meczu, a to nieudokumentowana bramką przewaga w rywalizacji z GKS Bełchatów. Tydzień temu jednak szczęście było po ich stronie – byli dopiero drugą drużyną, która urwała punkty Cracovii na jej terenie. Ostrowczanie zremisowali 1:1 pomimo faktu, iż w końcówce gospodarze mieli rzut karny. Na nasze szczęście nie został on zamieniony na bramkę i do jutrzejszego meczu pomarańczowo-czarni przystąpią w dobrych humorach.

Nasz rywal – Stal Mielec – plasuje się aktualnie na szóstym miejscu w ligowej tabeli. W przeciwieństwie do niektórych ekip, piłkarze z Podkarpacia zdobywają podobnie ilości punktów w meczach u siebie, jak i wyjazdowych. Stal czterokrotnie wygrała w tym sezonie na wyjazdach – w pokonanym polu nasz rywal zostawił m.in. Wisłę Kraków (3:2) i ŁKS Łódź (4:2), a także zdołał zremisować w Białymstoku (0:0). U siebie Stal ogrywała już Cracovię (1:0), Koronę Kielce (3:1), a także w sierpniu KSZO – 2:1. Nasz zespół był bliski wywiezienia punktu z Mielca, ale na siedem minut przed końcowym gwizdkiem zwycięskiego gola dla gospodarzy zdobył Jakub Zięba. Jutro nadarza się więc okazja na rewanż i mimo, że rywal plasuje się wyżej to pomarańczowo-czarni muszą szukać punktów także w starciach z wyżej notowanymi rywalami, bo w strefie spadkowej siedzą już bardzo długo.

Serdecznie zachęcamy do przyjścia na to spotkanie, szczególnie tych, którym w długie zimowe wieczory brakować będzie klimatu tego miejsca. Miejsca, które ma swój klimat i nawet przy kiepskim meczu potrafi sprawić, że zupelnie inny jest jego odbiór. Tych, którzy będą odliczać, a może już teraz odliczają dni do początku rundy wiosennej. Tych, którzy zanim zobaczą mecz o ligowe punkty w wykonaniu którejś z naszych drużyn, będą musieli zaspokajać swój piłkarski głód ligami zagranicznymi, Pucharem Narodów Afryki, Ligą Halową w Szewnie, tudzież w Opatowie, czy wreszcie milionem sparingów rozgrywanych na boiskach Piłkarskiego Ośrodka Treningowego przy ulicy Kolejowej. Zachęcamy także tych, którzy chcą wesprzeć naszych zawodników znajdujących się w trudnej sytuacji. Wsparcie na pewno jutro się przyda, żeby dobrze zakończyć ten rok i w kolejnym w końcu się z tej strefy spadkowej wygrzebać.

Początek spotkania o godzinie 12.