Ważny wyjazd juniorów
Kolejne ważne spotkanie przed drużyną juniorów starszych KSZO – pomarańczowo-czarnych czeka wyjazd do Nowej Huty, gdzie zmierzą się z zajmującą aktualnie ostatnią pozycją drużyną Hutnika.
Odniesione w ubiegły weekend zwycięstwo ze Stalą Mielec, będące jednocześnie premierową wygraną podopiecznych Waldemara Domagały w obecnym sezonie, pozwoliło im przeskoczyć właśnie Hutnika. Jutro naprzeciw siebie staną więc dwie ostatnie ekipy ligowej tabeli, a ewentualne zwycięstwo którejś z nich może w dalszej perspektywie mieć niebagatelne znaczenie.
Nowohucianie to beniaminek obecnej edycji CLJ. Pierwszy krok w awansie do niej postawili triumfując w rozgrywkach Małopolskiej Ligi Juniorów Starszych w ubiegłym sezonie, w której okazali się lepsi choćby od swoich rówieśników z Sandecji Nowy Sącz (spadkowicza z Makroregionalnej LJS z sezonu 2013/14), Garbarnii Kraków, Unii Tarnów czy ekstraklasowej Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. Jednak decydujący o awansie był dwumecz przeciwko Resovii, który Hutnik wygrał 3:1. Choć po wygranej w stolicy Podkarpacia 2:0 wydawało się, że rewanż będzie dla piłkarzy z Nowej Huty formalnością, to rzeszowianie jako pierwsi zdobyli bramkę i byli bliscy doprowadzenia do dogrywki. Niestety dla nich, Hutnik wyrównał w dość kontrowersyjnych okolicznościach, bo przy trafieniu Huberta Pachowicza powinien być odgwizdany ewidentny spalony. Tak się jednak nie stało i trójka krakowskich drużyn w CLJ stała się faktem.
Centralna Liga Juniorów to już jednak zdecydowanie wyższe progi – z ośmiu dotychczas rozegranych spotkań nasi rywale wygrali zaledwie raz, przed nieco ponad miesiącem w Kielcach (3:1). Pozostałe mecze to już ich przegrane, w tym kilka naprawdę bolesnych, jak 2:7 w Warszawie z Polonią, 0:6 przed dwoma tygodniami u siebie z UKS SMS Łódź, czy domowa porażka w derbach z Cracovią (0:3). Ogółem, drużyna z Nowej Huty zdążyła już stracić 27 bramek, a gorszy pod tym względem jest jedynie MKS Ełk. Warto przy tym zaznaczyć, że przed własną publicznością Hutnik nie zdołał zdobyć choćby punktu, przegrywając wszystkie swoje spotkania. Pomarańczowo-czarni nie są więc bez szans na to, by powiększyć swój dorobek punktowy, a może nawet pokusić się o jakże cenną wygraną.
W drużynie naszego rywala kilku zawodników ma już na koncie trochę występów w pierwszej drużynie, jak choćby obaj bramkarze – Dorian Frątczak, Dawid Migdał, a także Damian Guzik, Sebastian Jacak czy bracia Filipek. Frątczak i Jacak w ostatnią sobotę wyszli nawet w podstawowej jedenastce na Ś11 przeciwko KSZO, a pozostali też zdążyli już dostać szansę w pierwszym zespole. Z kolei najlepszy strzelec zespołu – Sebastian Palonek (autor hat-tricka przeciwko Koronie) w poprzednim sezonie był zawodnikiem Progresu Kraków, z którym zdołał dostać się do najlepszej czwórki Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych. Hutnik ma więc drużynę z potencjałem, jednak wydaje się, że póki co musi się ona jeszcze tej Centralnej Ligi Juniorów po prostu nauczyć.
Spotkanie rozpocznie się jutro o godzinie 16.
