Pomarańczowo-czarni jadą na derby
Po porażce w ostatnim spotkaniu przeciwko rezerwom krakowskiej Wisły, pomarańczowo-czarni spróbują się odkuć w prestiżowym starciu z Koroną II Kielce.
Choć 31 zdobytych punktów i dziesiąte miejsce w tabeli na pierwszy rzut oka nie powala, to nie należy zapominać, że żółto-czerwoni prezentują w tym roku lepszą formę od naszego zespołu. W pięciu tegorocznych spotkaniach podopieczni Arkadiusza Bilskiego zdobyli już jedenaście punktów, trzykrotnie wygrywając (m.in. z Hutnikiem i Wisłą II) i dwukrotnie remisując (choćby z Garbarnią Kraków). W ogóle, zmiana na stanowisku trenera kieleckiego zespołu, która nastąpiła w październiku ubiegłego roku (Bilski zastąpił Cezarego Ruszkowskiego) wyszła naszym rywalom zdecydowanie na dobre, ponieważ biorąc pod uwagę wyłącznie okres, w którym popularny „Bilu” zasiada na ławce, Korona II zdobywa średnio dwa punkty na mecz (24 punkty w 12 spotkaniach), a lepsze są tylko Garbarnia i Soła.
Choć po awansie naszego zespołu do III ligi, w obu pojedynkach na linii Ostrowiec-Kielce, w których gospodarzami byli żółto-czerwoni, to KSZO triumfował, to jutro o trzy punkty nie będzie łatwo. W meczach u siebie, Korona II tylko dwukrotnie schodziła z boiska pokonana, a miało to miejsce jeszcze w ubiegłym roku, w starciach przeciwko Unii Tarnów i Łysicy Bodzentyn. Jutro, kluczowe będzie to w jakim stopniu trener Bilski zdecyduje się skorzystać z zawodników pierwszego zespołu. Jeśli skład kielczan będzie podobny do tego sprzed tygodnia z meczu z Hutnikiem Nowa Huta, to podopiecznym Tadeusza Krawca znów będzie bardzo ciężko o punkty. Przypomnijmy: w ostatni weekend pierwszy zespół rywalizował w sobotę w Niecieczy, natomiast w niedzielę drugą drużynę wzmocnili choćby Łukasz Sekulski, Tomasz Zając, Michał Przybyła, Marcin Cebula, Łotysz Aleksandrs Fertovs, Kanadyjczyk Charlie Trafford czy Serb Vanja Marković. Efekt? Pewne 2:0 z mocnym przecież jesienią Hutnikiem. OK, nie było tam może aż takich nazwisk jak u Wiślaków w środę, ale było kilku zawodników, którzy poziomem zdecydowanie wykraczają poza III ligę małopolsko-świętokrzyską.
Wśród kieleckiej młodzieży warto zwrócić uwagę m.in. na najlepszego strzelca zespołu, Huberta Laskowskiego (osiem trafień), Adama Zawieruchę, włączonego w przerwie zimowej do kadry pierwszego zespołu (sześć trafień), 17-letniego golkipera Leonida Otczenaszenkę, czy wreszcie Jakuba Kotarzewskiego. Ten ostatni, po dobrych występach w zespole rezerw w poprzednim sezonie, otrzymał szansę debiutu w Ekstraklasie, jednak niedługo potem zerwał więzadła krzyżowe w kolanie i miał kilkumiesięczną przerwę. W zespole żółto-czerwonych w jutrzejszym meczu nie zagra natomiast na pewno podstawowy obrońca Piotr Rogala, który w środę w Woli Rzędzińskiej obejrzał czwartą żółtą kartkę w sezonie.
W przypadku ewentualnej wygranej nasz zespół zmniejszy stratę do prowadzącej Garbarni, która wygrała dziś w derbach Krakowa, do trzech punktów oraz oddali się od Podhala i Soły. Nowotarżanie na wiosnę są w niesamowitym gazie, a dziś odnieśli swoje piąte kolejne zwycięstwo, tym razem odprawiając z kwitkiem Czarnych Połaniec. Oświęcimianie z kolei zremisowali dziś u siebie z Cracovią i nie wykorzystali szansy na zbliżenie się do lidera. Nasz zespół wystąpi jutro bez kontuzjowanego Kuby Kapsy oraz Tomasza Persony, który w meczu z Wisłą II obejrzał już ósmą żółtą kartkę w sezonie. Gotowi do gry powinni być natomiast Klaudiusz Łatkowski i Michał Stachurski, którzy ostatnio narzekali na drobne urazy.
Spotkanie rozpocznie się jutro o godzinie 11 na stadionie przy ul. Szczepaniaka w Kielcach. Transmisję z meczu przeprowadzi Małopolska TV, serdecznie zapraszamy do oglądania.
